20.11.2012

Nomasvello tercję w dół

Zamknięcie 30 salonów fotodepilacji i fotoodmładzania to powód do zmartwień, ale jak się okazuje ma też swoje dobre strony.

Hiszpański koncept Nomasvello wszedł do Polski w 2009 roku. I trzeba przyznać, że wszedł przebojem, bo mimo kwoty inwestycji znacznie przekraczającej 100 tys. zł, zakończył pierwszy rok działalności z okrągłą liczbą stu salonów fotodepilacji. Dziś, choć nadal ma pozycję rynkowego lidera, musi stawić czoła spadkom. Na początku 2012 roku w sieci działało ponad 90 punktów, dziś jest ich 62. Zniknęła więc co trzecia placówka.

Zabieg depilacji w salonie No+Vello. Fot. No+vello

Na początku 2012 roku w sieci działało ponad 90 punktów, dziś jest ich 62.

- Ekspansja sieci spowolniła, tak jak spowolniła również cała gospodarka. Pamiętajmy, że 120 tys. zł to dość znaczny wydatek na rozpoczęcie własnej działalności, a przedsiębiorcy raczej rezygnują z inwestowania w czasie niepokojów gospodarczych – tłumaczy Martyna Królikowska, menedżer ds. ekspansji Nomasvello. - Zamknięcia dotyczyły głównie salonów nierentownych, zarządzanych w większości przypadków przez franczyzobiorców, którzy nie stosowali się do naszych wytycznych, przez co osiągali gorsze wyniki. Taka korekta ma swoje dobre strony – w sieci zostały punkty, które poradzą sobie nawet w trudniejszym okresie.

Choć na polskim rynku sprawy nie toczyły się po myśli franczyzodawców, to z pewnością nie mogą oni narzekać na realizację planów ekspansji zagranicznej. Kieruje nią spółka celowa NMV, w skład której wchodzą trzy firmy, odpowiadające za rozwój marki na poszczególnych rynkach - NMV Polska, NMV Deutchland Gmbh oraz NMV Ukraina.

- Jak dotąd udało nam się uruchomić pięciu punktów franczyzowych na Ukrainie, z czego cztery otwarte zostały w Kijowie, a jeden w Odessie. Działają one przy dużych kompleksach siłowni. Coraz bardziej zaawansowane są też plany wejścia na rynek niemiecki - mówi Martyna Królikowska. - Bardzo szybko rozwija się też nasz drugi koncept Whitening Point, oferujący wybielanie zębów. Średnio co miesiąc otwieramy trzy placówki.

(gum)