01.12.2012

Tylko franczyza, nie tylko w galerii

Sklepy odzieżowe Cipo&Baxx prowadzą w Polsce wyłącznie partnerzy, ale w pozyskaniu lokalu mogą liczyć na wsparcie centrali.

Marka Cipo&Baxx powstała w 1996 roku. W jej ofercie znajdują się jeansy, t-shirty, bluzy, kurtki, buty i dodatki. Spośród kilkuset sklepów sieci działających m.in. w Australii, Francji, Hiszpanii, Turcji, USA i na Węgrzech, ponad 30 z nich znajduje się w Polsce. Oprócz sklepu (o powierzchni 40-130 m2), przedsiębiorcy mogą prowadzić sprzedaż produkty Cipo&Baxx na mniejszej powierzchni, w tzw. kornerach. W ostatnich tygodniach firma otworzyła swoje punkty w dwóch centrach handlowych: Galerii Rzeszów i CH Jantar w Słupsku. Drugi z obiektów funkcjonuje już od ok. 4 lat. Jednak rok temu został powiększony, dzięki czemu znalazło się miejsce dla większej liczby marek modowych. 60 m2 przypadło Cipo&Baxx. 55% klientów Jantara to mieszkańcy Słupska, a 45% przyjeżdża tu z okolicznych miejscowości.

Zdjęcie punktu systemu Cipo&Baxx

Cipo&Baxx gwarantuje wyłączność terytorialną w mieście do 100 tys. mieszkańców.

- Pomagamy franczyzobiorcom w znalezieniu lokalu, kierując zapytania do centrów handlowych. Przedsiębiorcy nie poprzestają wyłącznie na tym, dlatego również samodzielnie szukają ciekawych miejsc do prowadzenia sklepu. Negocjacje z centrami handlowymi prowadzimy wspólnie z partnerem. Zapewniamy także pomoc prawną przed podpisaniem umowy - zapewnia Agnieszka Celik, kierownik biura w spółce Yilba Tekstil, zarządzającej w Polsce marką Cipo&Baxx. - W mniejszych miastach mamy więcej sklepów przy ulicy. Brak miejsc w galeriach można zauważyć w dużych miastach i tylko w najlepszych centrach handlowych, w pozostałych jest mnóstwo lokali do wynajęcia, otrzymujemy wiele ofert - dodaje.

Podpisanie umowy najmu z centrum handlowym nie jest takie proste. Nie chodzi wcale o negocjacje dotyczące stawki czynszu, ale zapisy w samej umowie. Franczyzodawcy podpisali z pewnością dziesiątki takich umów i mają duże doświadczenie w analizie ich treści, dlatego pomoc w tym zakresie jest czymś oczywistym. Oprócz samego czynszu, umowa z galerią może obejmować dodatkowe opłaty, na przykład fundusz marketingowy obiektu, albo opłaty uwzględniające wysokość obrotów. Poza tym musimy upewnić się ile wynosi kaucja i kiedy może przepaść lub wrócić na nasze konto, oraz czy w przypadku zwinięcia biznesu ponosimy dodatkowe koszty, czy musimy znaleźć kogoś na nasze miejsce. Doprecyzujmy w umowie również samą lokalizację, tak, żeby najemca nie mógł nas przenieść w inny, mniej atrakcyjny lokal. Dowiedzmy się również, co w przypadku rozbudowy galerii i jak wygląda konkurencja marek z branży, w której działamy.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0