29.11.2012

Biura podróży weryfikują

My Travel dokładnie sprawdza touroperatorów, z którymi współpracuje. Bez tego trudno o zaufanie klientów i franczyzobiorców.

Kto chociaż raz wyjechał na zagraniczny urlop wie, że język Polski słychać wszędzie – w Kenii, Tajlandii, Gruzji i Portugalii. Dyskusja na temat wyższości Bałtyku i Bieszczad nad Adriatykiem i Alpami dawno temu się skończyła. Stać nas na to, żeby zobaczyć wszystkie z wymienionych miejsc, bez konieczności wybierania.
- W zależności od budżetu, jakim dysponuje klient i jego oczekiwań, polecamy wczasy w polskich górach, jak i za granicą. W naszym kraju to, czy zimą będzie śnieg, jest wielką zagadką. Większość wyjazdów przypada na styczeń i luty, kiedy temperatury utrzymują się poniżej zera. Nawet jeśli nie ma śniegu, operatorzy stoków są w stanie go wyprodukować z armatek śnieżnych – mówi Damian Ozga, prezes zarządu My Travel.

Biuro podróży My Travel Fot. My Travel

Zadaniem pracowników jest nie tylko zaznajomienie się z ofertą katalogową na dany sezon. Częścią ich pracy są również wyjazdy studyjne, na których w ciągu tygodnia zapoznają się z atrakcjami danego kurortu oraz zwiedzają hotele.

Dominik Kras od kilku miesięcy prowadzi franczyzowe biuro podróży My Travel w centrum handlowym Gemini Park w Tarnowie.
- Wcześniej studiowałem w Krakowie, gdzie w trakcie praktyk studenckich, podczas których pracowałem w biurze podróży, poznałem rynek turystyczny. Mijające lato pozwala mi mówić, że odnalazłem się w tym biznesie. Wybór lokalizacji biura uzasadniam bardzo prosto – zadecydowała liczba ludzi odwiedzających Gemini Park. To największy tego typu obiekt w Tarnowie, który przyciąga wielu mieszkańców. Wynajęcie lokalu w galerii jest kosztowne, dlatego zwrotu z inwestycji spodziewam się po dwóch latach od rozpoczęcia działalności – szacuje Dominik Kras.

Bo kilku głośnych upadkach organizatorów wycieczek biura podróży i klienci zaczęli zwracać uwagę na wiarygodność touroperatorów. Cena nie jest już głównym argumentem przy wyborze wyjazdu.
- Przed podpisaniem umowy o współpracy szczegółowo sprawdzamy KRS danej firmy oraz powiązania prezesów w nim widniejących. Bardzo ważna jest też suma gwarancyjna, jaką dany touroperator posiada. Należymy również do Polskiej Izby Turystyki, której opinia jest dla nas bardzo cenna, bo organizacja cały czas monitoruje rynek turystyczny. W przypadku gdy zachowanie touroperatora staje się podejrzane, informuje o tym swoich członków – wyjaśnia prezes My Travel.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0