03.12.2012

Zaprezentuj i sprzedaj pomysł

Shintai Spa promowało swój koncept na Targach Franczyza 2012. Pierwsi partnerzy już pukają do centrali firmy.

Tegoroczne Targi Franczyzy były dla Instytutu Promed Anna Szczerbik zajmującego się rozwojem sieci salonów urody Shintai okazją do przedstawienia konceptu szerszej publiczności.

Wnętrze gabinetu w Shintai Spa.

Wysokość inwestycji we własny salon urody Shintai zaczyna się od 50 tys. Po około dwóch latach partner odzyska zainwestowane środki.

- Tegoroczne Targi były pierwszymi, na których nasza firma prezentowała swój pomysł na biznes i wszystko wskazuje na to, że przyniosą oczekiwane owoce. W trakcie trwania imprezy mieliśmy okazję przeprowadzić wiele interesujących rozmów z osobami zainteresowanymi współpracą z naszą firmą. Przeprowadzone rozmowy pokazują jednak, że inwestorzy są bardzo ostrożni w podejmowaniu decyzji biznesowych – twierdzi Anna Szczerbik, właścicielka Instytutu Promed Anna Szczerbik.

Pod logo Shintai działa ośrodek Day Spa w Sosnowcu, który jest własnością firmy oraz franczyzowy salon w Nowym Sączu. Podpisana jest również umowa franczyzowa z partnerem z Małopolski.
- Niebawem otworzymy Instytut Shintai Spa w Krakowie. Zamierzamy też nieco zmodyfikować naszą ofertę franczyzową. Z uwagi na sytuację rynkową chcemy skupić się na otwieraniu salonów urody oferujących szerszą paletę usług, bo w ten sposób można po prostu lepiej zarobić – dodaje Anna Szczerbik.

Wysokość inwestycji we własny salon urody Shintai zaczyna się od 50 tys. zł i zależy od wielkości lokalu oraz jego stanu technicznego. Firma nie pobiera opłaty za przystąpienie do sieci, zaś opłata miesięczna wynosi 1 tys. zł. Inwestycja zwraca się po około dwóch latach.

Franczyzobiorcy mogą liczyć na pomoc w znalezieniu odpowiedniego lokalu oraz dostosowaniu go do wymogów firmy i uzupełnieniu wyposażenia. Partnerzy przechodzą również szereg szkoleń produktowych oraz ułatwiających kierowanie firmą.

(mak)