04.12.2012

Biznes dla wygodnych

Krzesła zdrowotne przeznaczone dla osób z problemami z kręgosłupem debiutują w Polsce. Monika Krasowska opowiada o rozwoju sieci sklepów SpinaliS.

Jakie są pani wrażenia po targach Franczyza 2012? Czy pojawili się już pierwsi zainteresowani współpracą?
W Polsce stawiamy dopiero pierwsze kroki i nie wiedzieliśmy dokładnie, czego możemy spodziewać się po Targach. Spotkaliśmy się jednak z bardzo pozytywnym odzewem ze strony potencjalnych franczyzobiorców odwiedzających imprezę. W tej chwili prowadzimy rozmowy z kilkoma osobami zainteresowanymi współpracą. Myślę, że wkrótce otworzymy salon na Śląsku. Jesteśmy optymistycznie nastawieni, bo chociaż marka SpinaliS jest jeszcze mało znana w Polsce, to wyniki z innych krajów Europy, pokazują bardzo duży potencjał naszego produktu.

Monika Krasowska odpowiedzialna za rozwój sieci SpinaliS.

Spora część franczyz, tak jak nasza, nie wymaga olbrzymich inwestycji. Energiczni, młodzi przedsiębiorcy mogą starać się o dotacje z UE i urzędów pracy.
Monika Krasowska z firmy Medexo zajmującej się rozwojem sieci salonów SpinaliS

Jak wyglądają przyszłoroczne plany rozwojowe SpinaliS?
SpinaliS jest nową marką na polskim rynku, dlatego pracujemy nad poprawą jej rozpoznawalności. Przygotowujemy kampanię reklamową, dążymy do zmiany stawki VAT na krzesła zdrowotne i prowadzimy rozmowy z przedstawicielami środowiska medycznego. Chcemy przybliżyć lekarzom i fizjoterapeutom tematykę „aktywnego sposobu siedzenia” i pokazać im pozytywny wpływ krzeseł zdrowotnych na kręgosłup. Cały czas prowadzimy także rozmowy z potencjalnymi partnerami biznesowymi, co nierozerwalnie łączy się z planami rozwojowymi firmy na 2013 rok. Chcemy dać klientom możliwość przetestowania naszego produktu przed zakupem, w tej chwili taka możliwość istnieje tylko w Warszawie. Chcemy, żeby do końca przyszłego roku nasze salony pojawiły się w 7 województwach.

Czy kryzys dotknie sieci franczyzowe? Jak można bronić się przed spowolnieniem?
Jest takie powiedzenie w Stanach Zjednoczonych: „money makes money” – w wolnym tłumaczeniu oznacza to, że nie zarobisz pieniędzy jeśli ich wcześniej nie wydasz. Myślę, że ta dewiza ma zastosowanie również w przypadku franczyzy. Dzięki rozwijaniu sieci powstają nowe miejsca pracy, co powoduje wzrost dochodów konsumentów i popytu, a to z kolei wpływa na wzrost przychodów producentów, firm, sieci franczyzowych – i tak tworzy się system naczyń połączonych. Spora część franczyz, tak jak nasza, nie wymaga olbrzymich inwestycji. Energiczni, młodzi przedsiębiorcy mogą starać się o dotacje z UE i urzędów pracy. Jest również wiele organizacji typu "anioły biznesu" czy inkubatory przedsiębiorczości, które krok po kroku towarzyszą debiutującemu biznesmenowi. Franczyza jest bezpiecznym rozwiązaniem ponieważ opiera się o sprawdzony i sprawnie działający model biznesowy. Przedsiębiorca dostaje gotowy produkt oraz opracowane i sprawdzone systemy, pozostaje mu wybrać coś dla siebie, coś co lubi i z czym się identyfikuje. Jestem przekonana, że nasz produkt jest jednym z najbardziej unikalnych na polskim rynku. Problemy z kręgosłupem ma większość osób prowadzących siedzący tryb życia (około 80 proc. populacji), nawet jeżeli połowa z nich kupi nasze krzesła – proszę wyobrazić sobie ten zysk! Najważniejsze jest to, że korzyści odniesiemy zarówno my, nasi partnerzy, jak i konsumenci – w końcu życie bez bólu pleców na pewno jest przyjemniejsze.

Rozmawiała (mak)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

3