15.01.2013

Sponsorzy na licencji

CCC, McDonald’s, Lotos, 4F. Dowiedz się, które dyscypliny sportu wsparły wymienione sieci.

Sponsorowanie drużyn sportowych to nie tylko okazja do zaprezentowania swojej marki sporym rzeszom kibiców, ale i do wsparcia kariery ludzi, którzy bez tych pieniędzy nie byliby często w stanie zaistnieć na arenach sportowych. Rozumieją to przedsiębiorcy – również ci, którzy swoje firmy rozwijają we franczyzie.

Sportowcy w odzieży 4F

Marka 4F ubiera polskich sportowców. Jej właściciel chce, by kojarzyła się z mocnym zaangażowaniem w promocję sportu i aktywności fizycznej.

Wśród nich jest Igor Klaja, prezes spółki OTCF, właściciela marki 4F, która już od dekady ubiera polskich olimpijczyków. Ci, choć może nie odwdzięczają się w ostatnich czasach ponadprzeciętnymi wynikami, i tak stanowią świetną reklamę dla tej marki.
- Pomagając naszym reprezentantom budujemy jednocześnie wizerunek marki, jako brandu mocno zaangażowanego w promocję sportu i aktywności fizycznej – mówi Klaja, który sprzedaje licencje na biznes 4F.

Franczyzowi sponsorzy wykazują wyjątkowe przywiązanie do polskiej reprezentacji w piłce nożnej. Wydaje się wręcz, że im gorsze wyniki ma kadra, tym większe zainteresowanie sponsorów nalepieniem swojego logotypu na koszulki piłkarzy. Cóż, może właśnie brak sukcesów tak bardzo podsyca apetyt na wielkie osiągnięcia? Od lat reprezentację piłkarską niestrudzenie wspierają sieciowe marki McDonald's, Biedronka i Warka (pod jej szyldem rozwijane są franczyzowe piwiarnie). Czy rzeczywiście sponsorowanie akurat tej dyscypliny przekłada się na rozpoznawalność brandów? Badania przeprowadzone jeszcze przed Euro 2012 okazały się dla sponsorów raczej rozczarowujące.

W styczniu 2012 roku Interaktywny Instytut Badań Rynkowych pokazał, że aż 58 proc. Polaków w wieku 15-50 lat nie potrafiła podać spontanicznie ani jednego oficjalnego sponsora EURO 2012. Natomiast, jeśli już ktoś mógł być zadowolony z wyników badania, to właśnie marki sieciowe – Wedel, Warka i Biedronka (z EURO skojarzyło je odpowiednio 9, 6 i 14 proc. respondentów).

Sponsorzy nie stronią jednak nie tylko od piłki „kopanej” na poziomie narodowym, ale chętnie finansują też drużyny ligowe. Białostocka Jagiellona wspierana jest przez spożywczą Grupę Eurocash, a piłkarze Lechii Gdańsk grają w koszulkach z logo Lotos, który otwiera partnerskie stacje paliw. Lotos jest zresztą spółką wyjątkowo intensywnie zaangażowaną w promocję sportu w Polsce. Ma tytuł Generalnego Sponsora Polskiego Narciarstwa, a w koszykarskiej Tauron Basket Lidze gra zespół Lotos Trefl Gdańsk.

Sylwester Cacek w rękawicach bramkarskich

Franczyzowym sponsoringiem nie może pochwalić się natomiast Widzew Łódź. Taki stan rzeczy może dziwić, biorąc pod uwagę, że właścicielem klubu jest Sylwester Cacek, właściciel rozwijających się na licencji marek Sphinx, WOOK i Chłopskie Jadło.

Z wielką chęcią sportowcom pomaga właściciel produkującej obuwie spółki NG2, Dariusz Miłek. Jego sztandarowa marka – CCC – figuruje w nazwie lidera kobiecej ligi koszykarskiej z Polkowic. Przedsiębiorca wspiera jednak nie tylko koszykarki z miasta, w którym siedzibę ma jego firma i w którym się wychował, ale i kolarzy górskich, spośród których na sukces wybiła się Maja Włoszczowska. Zainteresowanie Miłka kolarstwem to naturalna konsekwencja jego kariery sportowca, którą rozwijał przed uruchomieniem obuwniczego interesu. W rowerowych ścigach z sukcesami brał udział przez 11 lat.

(gum)