30.01.2013

Portugalczyk lubi Polskę

Jeronimo Martins i Eurocash mają patent na zarabianie nad Wisłą. Łącznie zarządzają ponad 7,5 tys. sklepów.

Na rynku spożywczym nie ma chyba drugiej nacji, która w takim stopniu odczuła słynną polską gościnność, jak Portugalczycy. Przekonali się o tym zwłaszcza właściciele dwóch gigantów rynku spożywczego – Jeronimo Martins oraz Eurocash. Pierwszy jest właścicielem dyskontów Biedronka, drugi zarządza największymi sieciami osiedlowych sklepów franczyzowych w Polsce.

Wnętrze sklepu abc Fot. Eurocash

Sztandarowa sieć Eurocashu – sklepy abc „po sąsiedzku” - powiększyła się w minionym roku o ponad 720 placówek i ma ich obecnie blisko 5,4 tys.

Właściciel Eurocashu, Luis Amaral, wiedział co robi, gdy przed dwoma laty rozpoczął batalię o przejęcie głównego rynkowego konkurenta we franczyzie – Grupy Tradis. Gdy ostatecznie dopiął swego, jego Eurocash stał się pierwszą siłą wśród firm zaopatrujących spożywcze sklepy partnerskie nad Wisłą. On sam zaś, jako 44-proc. udziałowiec spółki, trafił niedawno do grona przedsiębiorców notowanych na Indeksie Miliarderów Bloomberga, z majątkiem wycenianym na ponad 1,1 mld dolarów.

Eurocash po przejęciu Tradisu rośnie ze zdwojoną siłą. Jego sztandarowa sieć – sklepy abc „po sąsiedzku” powiększyła się w minionym roku o ponad 720 placówek i ma ich obecnie blisko 5,4 tys.
- Coraz więcej właścicieli sklepów docenia nasz partnerski system – z jednej strony zachowują pełną niezależność prowadzenia biznesu, z drugiej zwiększają konkurencyjność swoich placówek, dzięki wsparciu dużego i profesjonalnego hurtownika. To ważne w czasach, kiedy trwa silna konkurencja z sieciami dyskontów, a ogólna liczba sklepów spożywczych na polskim rynku spada. Aby przetrwać, sklepy „po sąsiedzku” muszą unowocześniać się, być profesjonalne i agresywne cenowo – mówi Łukasz Chady, kierownik sieci sklepów abc.

Zanim Luis Amaral w 2003 roku kupił Eurocash, pomagał budować w Polsce sieć innego portugalskiego potentata rynku spożywczego – Jeronimo Martins. Dziś dyskontowe Biedronki to największe zagrożenie dla tradycyjnych spożywczaków. Konkurencja pomiędzy poszczególnymi segmentami w spożywcze wychodzi jednak na dobre rywalom. Podobnie jak Luis Amaral, bogaci się również właściciciel Jeronimo Martins. Alexandre Soaresa Dos Santosa, bo o nim mowa, awansował w 2012 roku na 21 pozycję wśród najbogatszych ludzi świata. Jego majątek szacowany jest na 2,5 mld euro. W dużej mierze fortunę zawdzięcza korzystnym inwestycjom w Polsce.

(gum)