06.02.2013

Merlin.pl we franczyzie?

Czerwona Torebka przejmuje giganta e-handlu. W pasażach pojawią się punkty odbioru towarów kupionych w Merlinie.

Na razie Merlin.pl i Czerwona Torebka podpisały list intencyjny, w którym zobowiązują się do transakcji. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, a na przejęcie zgodzi się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, marki połączą siły.

Pasaż handlowy Czerwona Torebka w Szczecinie. Fot. Czerwona Torebka

Na przejęcie Merlin.pl przez Czerwoną Torebkę zgodę musi wydać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

Dla Czerwonej Torebki pozyskanie Merlin.pl oznacza istotne zwiększenie perspektyw rozwoju. Pasaże wzbogacą się o przyciągającego klientów najemcę - e-sklep Merlin.pl ma bowiem ponad 2 miliony zarejestrowanych klientów i realizuje prawie 150 tys. zamówień miesięcznie. Torebka zyska natomiast możliwość szybkiej rozbudowy sieci nawet do 4,5 tys. punktów odbioru osobistego.

Niewykluczone, że punkty Merlina będzie można otwierać we franczyzie. Zapytany o taką możliwość zarząd Czerwonej Torebki studzi jednak emocje, tłumacząc, że na takie decyzje przyjdzie jeszcze poczekać.
- Za wcześnie, aby o tym mówić. Transakcja jest na etapie podpisania listu intencyjnego. Następnie około 6 tygodni potrwa proces due diligence (badanie stanu finansów przejmowanej firmy - przyp. red.). Po tym czasie określimy zasady działania stacjonarnych punktów odbioru zakupów w Merlin.pl – mówi Ireneusz Kazimierczyk, prezes zarządu Czerwonej Torebki.

Jest jednak pewien, że punktów spod znaku Merlin.pl będzie przybywać w szybkim tempie.
- Zakładamy dynamiczny rozwój sieci punktów odbioru dla przejmowanego sklepu internetowego, które będą powstawały w budowanych przez nas pasażach Czerwonej Torebki. Rosnąca sieć punktów odbioru produktów kupowanych w Merlin.pl zapewni skokowy wzrost obrotów tego e-sklepu. Jednocześnie będą one magnesem przyciągającym nowych klientów do pasaży handlowych. Dwa punkty Merlin pilotażowo uruchomione w pasażach Czerwona Torebka – w Słupsku i Białogardzie – spotkały się z dużym zainteresowaniem wśród lokalnej klienteli – mówi Kazimierczyk.

Podobnego zdania jest Anna Bogdańska, prezes Merlin.pl.
- Przy sprzedaży internetowej bardzo istotny jest sposób dostarczenia towaru do klienta. Ponadto dobrze wiemy, że klienci nie lubią płacić za przesyłkę. Bardzo pozytywnie reagują natomiast na zniesienie opłat za dostawę, co automatycznie powoduje też skokowy wzrost obrotów. Szybka rozbudowa sieci punktów bezpłatnego odbioru pozwoli dotrzeć do wielu nowych klientów. Tworzenie sieci będzie możliwe dzięki dofinansowaniu spółki przez inwestora. Czerwona Torebka ma w tym zakresie wysokie kompetencje – podkreśla Bogdańska.

(gum)