14.02.2013

Opłata na metry

Teletorium nie chce „karać” partnerów za dobre wyniki. Dlatego wysokość opłaty bieżącej zależy od lokalizacji, a nie od obrotu.

Partnerzy firmy zajmują się skupem, sprzedażą i serwisem telefonów oraz akcesoriów. Klienci mogą również kupić na firmowych stoiskach drobny sprzęt elektroniczny oraz doładowania telefonów wszystkich operatorów.
- Otwieramy stoiska-wyspy w centrach handlowych. To pozwala na elastyczne formy wejścia, małe koszty startu i w razie problemów w danej lokalizacji stosunkowo niskie koszty wyjścia – mówi Piotr Andrzejewski, dyrektor zarządzający Teletorium.

Grupa młodych ludzi przy stoisku Teletorium.

Stoiska Teletorium zajmują od 6 do 12 m2 i są dzierżawione franczyzobiorcom.

W pierwszym kwartale 2013 roku powstaną dwa nowe stoiska franczyzowe: w Poznaniu i na Górnym Śląsku. Liczba nowych otwarć zależy od dostępności powierzchni w centrach handlowych i zainteresowania franczyzobiorców.
– Franczyzobiorca prowadzi własną działalność gospodarczą. Sprzedaje akcesoria GSM, czyli produkty wysokomarżowe, w większości naszych marek należących do grupy kapitałowej TelForceOne, czyli spółki-matki Teletorium. Licencjobiorca zarabia również na sprzedaży i skupie telefonów komórkowych oraz na serwisie aparatów telefonicznych – mówi Piotr Andrzejewski.

Firma nie pobiera opłaty wstępnej. Bieżące opłaty franczyzowe (w tym opłaty na fundusz marketingowy) są negocjowane indywidualnie. Ich wysokość zależy od lokalizacji, a nie od obrotu. – Nie chcemy „karać” za dobre wyniki – mówi dyrektor zarządzający Teletorium.

W ramach opłaty franczyzowej Teletorium oferuje m.in. gotowe stoisko na zasadzie dzierżawy, pomoc opiekuna we właściwym doborze wysokomarżowego towaru (akcesoria GSM) oraz wsparcie marketingowe.

(awh)