01.03.2013

Przyczepią się do sieci

Przed otwarciem wypożyczalni Martin trzeba zainwestować w 8 przyczep. Obsługę klienta usprawni program komputerowy dla partnerów.

Sąsiedztwo budowlanych sklepów wielkopowierzchniowych nakręca ruch wypożyczalniom przyczep. Właśnie ten atut postanowiła wykorzystać firma Przyczepy Martin zajmująca się sprzedażą, wypożyczaniem i serwisem przyczep towarowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony.
– Właśnie ustalamy szczegóły techniczne wdrożenia systemu informatycznego dla wypożyczalni – mówi Marcin Połowczuk, koordynator projektu Przyczepy Martin. – Poszukujemy również partnerów na terenie całego kraju chętnych do prowadzenia punktów zlokalizowanych przy marketach budowlano-dekoracyjnych.

Marcin Połowczuk, zarządzający projektem Przyczepy Martin

Partner projektu Przyczepy Martin musi dysponować 49 tys. zł, które przeznaczy na zakup ośmiu przyczep. Tyle wystarczy, żeby rozkręcić biznes. Z czasem, gdy firma będzie funkcjonować już na pełnych obrotach, konieczne może okazać się rozbudowanie taboru do 12-14 przyczep.

Firma działa na rynku od siedmiu lat. W 2010 roku nawiązała współpracę z jedną z ogólnopolskich sieci marketów budowlanych i uruchomiła pierwszą w Polsce wypożyczalnię przyczep przy hipermarkecie budowlano-dekoracyjnym we Wrocławiu. Rok później rozpoczęła działalność kolejna wypożyczalnia przy hipermarkecie w podpoznańskim Swarzędzu, a w 2012 roku firma zdecydowała się na stworzenie sieci partnerskiej.

– Otworzyć wypożyczalnię przyczep można wszędzie, ale chodzi o to, by zrobić to w miejscu, które gwarantuje ciągły dopływ klientów – mówi Marcin Połowczuk. – Osoby kupujące materiały do budowy, remontu albo wyposażenia mieszkań lub domów chętnie korzystają z naszych usług.

– Pierwszy punkt partnerski powstał w Trójmieście. W tym roku zamierzamy uruchomić co najmniej sześć wypożyczalni partnerskich. Na razie działają dwie. Własnych mamy trzy. P oszukujemy partnerów na terenie całego kraju, m.in.: w Zgorzelcu, Toruniu, Bydgoszczy, Szczecinie i w Rzeszowie – wylicza.

Partner sieci musi dysponować 49 tys. zł, które przeznaczy na zakup ośmiu przyczep. Tyle wystarczy, żeby rozkręcić biznes. Z czasem, gdy firma będzie funkcjonować już na pełnych obrotach, konieczne może okazać się rozbudowanie taboru do 12-14 przyczep.

(awh)