27.03.2013

Wielki brat patrzy

Domino’s Pizza w Polsce notuje coraz większe straty. A centrala za oceanem i tak jest zadowolona.

Spółka DP Polska, należąca do grupy właściciela marki Domino's Pizza, rozwija gastronomiczny koncept nad Wisłą od 2011 roku. Z marnym skutkiem – w 2011 roku jej straty wyniosły ok. 10 mln zł, w ubiegłym wzrosły już do 15 mln zł. Tymczasem amerykańska centrala sieci nie zraża się słabymi wynikami i zamierza nadal dokładać do interesu. Wielkiego brata uspokajają przychody – we wspomnianym okresie wzrosły z ok. 160 tys. zł do ok. 2,7 mln zł (wartości przeliczane po kursie 5 zł za funta brytyjskiego).

Pizzeria Domino's Pizza w Warszawie. Fot. DP Polska

Właściciele Domino’s Pizza mają coraz mniej powodów do radosnych podskoków. Rosnąca sprzedaż nie przekłada się na zyski.

- 2012 był rokiem widocznego postępu dla DP Polska. Dokonaliśmy szeregu strategicznych posunięć, które mają na celu wzmocnić pozycję firmy i umożliwić realizację jej strategii w 2013 i kolejnych latach. Mamy obecnie stabilną organizację w Warszawie, jej sprzedaż zaczyna rosnąć, podobnie jak rozpoznawalność marki – mówi Peter Shaw, dyrektor DP Group, cytowany przez serwis stockmarketwire.com. - W 2013 roku DP Polska pojawi się w kolejnych miastach i otworzy pierwszą pizzerię we franczyzie.

Domino's Pizza ma w Polsce 14 pizzerii, na świecie jest ich łącznie ponad 10 tys. działających w 70 krajach. Dla porównania - jedna z największych światowych sieci, Pizza Hut, ma ich ponad 11 tys., a popularna nad Wisłą Telepizza 1,2 tys. W Polsce natomiast najliczniejsza jest Da Grasso, z ponad 200 pizzeriami w 150 miejscowościach.

(gum)