12.04.2013

UOKiK prześwietli Sfinksa

Czy franczyzodawca może narzucić wysokość cen w placówkach swoich partnerów?

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta zapowiedział kontrolę w gastronomicznych sieciach należących do spółki Sfinks.

Zdjęcie punktu systemu Sphinx Fot. Sfinks Polska

Jeśli Sfinks zostanie skazany przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumenta, grozić mu może grzywna sięgająca do 10 proc. ubiegłorocznych przychodów.

- Z informacji i dokumentów posiadanych przez Urząd wynika, że ceny oraz promocje stosowane przez franczyzobiorców ustalane są odgórnie przez spółkę Sfinks Polska. Tymczasem prawo antymonopolowe zakazuje ustalania sztywnych cen sprzedaży przez przedsiębiorców działających w ramach danego systemu dystrybucji, także franczyzowego. Przedsiębiorcy powinni mieć swobodę w kształtowaniu własnej polityki cenowej. Przeciwko spółce Sfinks Polska zostało wszczęte postępowanie, które sprawdzi czy doszło do zawarcia niedozwolonego porozumienia – tłumaczy urząd na swojej stronie internetowej.

Zdaniem szefowej UOKiK, Małgorzaty Krasnodębskiej-Tomkiel spółka należąca do Sylwestra Cacka mogła pogwałcić prawo antymonopolowe. Jednak sam przedsiębiorca kategorycznie odrzuca zarzuty.
- Naszym zdaniem postępowanie UOKiK jest bezzasadne. Polityka cenowa stosowana w naszej sieci jest zgodna z przepisami, co potwierdzają także opinie prawne, którymi dysponujemy – przyznał w oficjalnym komunikacie.

Postępowanie pokaże, czy zapisy w umowach franczyzowych Sfinksa rzeczywiście godzą w interesy wolnej konkurencji. O werdykcie decydować mogą szczegóły umowy. Co do zasady jednak, jak przypomina Kinga Matuszewska, doradca we franczyzie PROFIT system, franczyzodawca nie może zobowiązać franczyzobiorcy do sprzedaży w swojej placówce franczyzowej produktów czy usług po z góry ustalonej cenie.

- Choć wielu franczyzodawcom to stwierdzenie wydaje się być tezą abstrakcyjną, bo przecież hamburger w McDonald's najczęściej kosztuje tyle samo, to jednak faktem jest, że ingerowanie w politykę cenową franczyzobiorcy jest zakazane – mówi Matuszewska.

Za niedozwoloną praktykę uznaje się ustalanie cen sztywnych, w sposób pośredni czy bezpośredni, bądź określanie cen minimalnych.
- Zakazane więc będę wszelkie postanowienia, które zobowiązują franczyzobiorcę do przestrzegania tzw. „polityki cenowej franczyzodawcy”, czy też umożliwiają franczyzodawcy przekazywanie swoim partnerom cenników z cenami produktów, a z kolei franczyzobiorcom zakazują ich zmianę – wymienia Matuszewska. - Franczyzodawca ma natomiast prawo przekazywać swoim partnerom cenniki z cenami sugerowanymi lub ustalać ceny maksymalne.

Prawniczka przypomina, że w przyszłości UOKiK z podobnych powodów karał już inne sieci, w tym Biedronkę, YES czy Glazurę Królewską.

(gum, Matusz)