21.04.2013

Martin podwiezie Merlina

Wypożyczalnie przyczep Martin powstają w sąsiedztwie marketów budowlanych. Firma współpracuje z Leroy Merlin.

Wypożyczalnię przyczep Martin otworzyć można praktycznie wszędzie, ale warto zrobić to w miejscu gwarantującym stały dopływ klientów. Sąsiedztwo marketów budowlano-dekoracyjnych znanej marki jest jednym z lepszych pomysłów sposobem, dlatego franczyzodawca nawiązał współpracę z siecią Leroy Merlin.

Punkt wypożyczalni przyczep Martin.

Wypożyczalnia potrzebuje na początku działalności kilkunastu przyczep. Wraz z rozwojem biznesu można dokupić kolejne.

- Jesteśmy w trakcie dopinania umowy z marketem w Bydgoszczy. Udało nam się także pozyskać w tym mieście partnera i prawdopodobnie na przestrzeni dwóch miesięcy uruchomimy tam nasz punkt – mówi Marcin Połowczuk, koordynator projektu Przyczepy Martin. - W zaawansowanej fazie są również rozmowy rekrutacyjne prowadzone w Zgorzelcu z kilkoma potencjalnymi franczyzobiorcami. Do końca roku mamy nadzieję powiększyć naszą sieć o te dwie wspominane lokalizacje i być może jeszcze jedną na północy Polski.

W ramach sieci działa obecnie 5 punktów, z czego dwa prowadzą jej partnerzy. Licencja na wypożyczalnię pod logo Martin udzielana jest franczyzobiorcom bezpłatnie, jednak muszą oni dysponować kapitałem w wysokości 49 tys. zł na uruchomienie placówki. W punktach sieci klient może nie tylko wypożyczyć przyczepę (ceny zaczynają się od 32 zł), ale również ją kupić (za minimum 1830 zł).

- Dopracowujemy szczegóły funkcjonalności systemu informatycznego, który chcemy wdrożyć do naszych punktów. Skupiamy się nad znalezieniem optymalnego modelu, który będzie przyjazny dla klienta, łatwy w obsłudze, a zarazem bezawaryjny – dodaje Marcin Połowczuk.

(boa)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Bolesław Adamiec

dziennikarz
Napisz do autora