24.04.2013

W paczce na Wyspy

InPost chce podbić Wielką Brytanię. Nie zapomina jednak o krajowym rynku.

Grupa Integer.pl, w skład której wchodzi niezależny operator pocztowy InPost, doświadcza zjawiska „apetytu rosnącego w miarę jedzenia”. Niedawno jeszcze świętowała częściowe zakończenie monopolu Poczty Polskiej na usługi pocztowe. Teraz deklaruje szeroko zakrojone plany rozwoju za granicą. Celem zagranicznej ofensywy ma być Wielka Brytania, orężem – Paczkomaty.

Placówka franczyzowa InPost. Fot. Integer.pl

Oprócz Wielkiej Brytanii InPost będzie rozwijać się we Francji, na Węgrzech, a także w Turcji, Norwegii i Szwecji.

Spółka kierowana przez Rafała Brzoskę chce wykorzystać fakt, że na wyspach brytyjskich rozwija się jeden z trzech największych na świecie i największy w Europie rynek e-commerce. Handel elektroniczny wymaga sprawnie zorganizowanego systemu dostaw, a Paczkomaty, z których klienci mogą samodzielnie odbierać zamówione towary, stanowią duże usprawnienie. Do końca roku w Wielkiej Brytanii ma pojawić się aż 2 tys. Paczkomatów. Obecnie jest ich 200.

- Potencjał brytyjskiego rynku e-commerce jest niemal 14-krotnie większy niż w Polsce. Nie ma w Europie drugiego takiego kraju, w którym w tak dynamicznym tempie rozwija się sprzedaż online, a co za tym idzie – konieczność zapewnienia profesjonalnej obsługi logistycznej. Do wejścia z Paczkomatami na brytyjski rynek e-commerce przygotowywaliśmy się pod względem operacyjnym ponad rok. Projekt ten wymagał od nas nie tylko stworzenia dedykowanego zespołu sprzedażowego, który działa na lokalnym rynku, ale też zintegrowania Paczkomatów z platformami sprzedażowymi dostępnymi w UK. Koszty związane z wejściem do Wielkiej Brytanii szacujemy na 45 mln euro, ale zakładamy, że już po trzech latach wpływy z brytyjskiego rynku będą stanowiły nawet 25% naszych przychodów – zapowiada Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl.

W Polsce InPost rozwija zarówno sieć Paczkomatów, jak i tradycyjnych punktów obsługi klienta. Tych pierwszych jest już 700, rozlokowanych w ponad 200 miastach. Do końca roku ma ich być ponad tysiąc. Do tej pory ma też działać łącznie 2,6 tys. punktów obsługi klienta – znaczna część zarządzana będzie przez franczyzobiorców. Uruchomienie takiej placówki może kosztować od 1 do 10 tys. zł, w zależności od jej wielkości i lokalizacji.

(gum)