07.05.2013

Wejście do tej samej rzeki

Sfinks otwiera w dużych miastach i wraca do starych lokalizacji... z UOKiKiem na karku.

Sfinks Polska, operator gastronomicznych marek Sphinx, WOOK i Chłopskie Jadło, celuje w strategiczne lokalizacje w dużych miastach. Na razie udało mu się powrócić ze Sphinxem do Galerii Krakowskiej, w której już raz musiał zamknąć nierentowną placówkę. Zgodnie z zapowiedziami prezesa spółki, Sylwestra Cacka, lokale spod znaku Sphinx i Chłopskie Jadło powstaną niedługo w warszawskiej Galerii Mokotów.

Zdjęcie restauracji Sphinx. Fot. Sfinks Polska

Sfinks musiał opuścić Galerię Krakowską pod koniec ubiegłej dekady, gdy spółka balansowała na krawędzi upadłości.

- Galeria Mokotów oznacza kolejny, po Galerii Krakowskiej, powrót naszych marek do atrakcyjnych lokalizacji, utraconych w przeszłości w wyniku problemów lat 2008 i 2009. Coraz szersza obecność w tego typu wysokosprzedażowych lokalizacjach to jeden z elementów polityki rozwoju sieci Sfinks Polska. Zależy nam, aby nasze marki istniały w dużych, popularnych galeriach, ale nie jest to jedyny kierunek rozwoju naszych sieci, bowiem obserwujemy zainteresowanie nimi ze strony wielu najemców z całej Polski. Mamy nadzieję, że niedługo będziemy mogli poinformować o następnych inwestycjach - mówi Mariola Krawiec-Rzeszotek, wiceprezes Sfinks Polska.

Na przełomie czerwca i lipca Sphinx ma też pojawić się w nowych lokalizacjach w Poznaniu w galerii City Center oraz jako samodzielny obiekt we Wrocławiu.

Spółka Sfinks pod wodzą Sylwestra Cacka sukcesywnie poprawia stan swoich zrujnowanych w czasie kryzysu finansów i otwiera kolejne punkty. Ostatnio jednak zawisły nad nią czarne chmury, gdy swoją kontrolę zapowiedział Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Będzie sprawdzał, czy franczyzodawca nie złamał przepisów prawa antymonopolowego narzucając swoim partnerom sztywne ceny. Prezes Sfinksa z zarzutami się nie zgadza.

- Naszym zdaniem postępowanie UOKiK jest bezzasadne. Polityka cenowa stosowana w naszej sieci jest zgodna z przepisami, co potwierdzają także opinie prawne, którymi dysponujemy – przyznał w oficjalnym komunikacie.

(gum)