Pod logo Komfort działa 130 sklepów, co trzecim z nich zarządzają franczyzobiorcy. Inwestycja w biznes wynosi ponad 130 tys. zł.
Środa
08.05.2013
Sklepy z podłogami Komfort poszerzają ofertę swojego e-sklepu. Franczyzobiorcy też mogą na tym zarobić.
 

Klienci sklepu internetowego Komfort zyskali nową możliwość w zakupach online. Od połowy kwietnia każdy internetowy klient będzie mógł zamówić produkty wraz z usługą pomiaru pomieszczenia oraz montażu paneli podłogowych, podłogi drewnianej lub wykładziny. Dotychczas taką możliwość mieli tylko klienci sklepów stacjonarnych, co wymagało od nich dodatkowej wizyty w sklepie.
- Wprowadzając do e-sklepu nową usługę odpowiedzieliśmy na zapotrzebowanie klientów, dla których czas i prosta forma zamówienia online jest istotnym czynnikiem – mówi Anna Heimberger, dyrektor marketingu i e-commerce w firmie Sklepy Komfort SA.

Sklep online Komfortu powstał w 2009 roku i był jednym z pierwszych e-sklepów w Polsce oferującym produkty, takie jak panele, podłogi drewniane, dywany, wykładziny i akcesoria niezbędne do montażu. Sklep internetowy oferuje prawie 10 tys. produktów. Aby ułatwiać e-zakupy wykorzystano aplikację ułatwiającą wyszukiwanie produktów na stronie. Klienci e-sklepu mogą korzystać z transportu kurierem, darmowego odbioru produktów w sklepie stacjonarnym lub z transportu sklepowego, z zakupów na raty oraz wygodnych form płatności.

- Sprzedaż online nadal stanowi niewielki procent całej sprzedaży, ale dzięki dodawaniu kolejnych kategorii produktów i usług cały czas mamy dynamikę rosnącą. W sklepie online komfort.pl w niektórych kategoriach dostępnych jest więcej produktów niż w sklepie stacjonarnym – nie wszystkie produkty można wyeksponować w sklepach stacjonarnych. Na e-sklepie nie stracą franczyzobiorcy, bo nasi klienci odbierają zamówienia internetowe w sklepach stacjonarnych i często dokupują jeszcze inne produkty na miejscu. Firma musi iść naprzeciw oczekiwaniom klientów i dostosowywać się do zmian zwyczajów zakupowych. Co więcej, partnerzy mogą pozyskać klienta, który być może nie odwiedziłby nigdy ich sklepu, gdyby nie potrzeba odbioru towaru z zamówienia internetowego - dodaje Anna Heimberger.

(dw)


Daniel Wilk
dziennikarz