30.05.2013

Franczyza to jedyna szansa

Właściciel pojedynczego sklepu nie wynegocjuje z dostawcami najlepszych cen, ponieważ ma za małą siłę zakupową - mówi Carlos Saraiva, członek zarządu Grupy Eurocash.

Przed przejęciem fotela szefa Eurocash Franczyzy był pan prezesem Grupy Dystrybucyjnej Tradis. Jakie spostrzeżenia ma pan na temat polskiego rynku spożywczego?
Polski rynek z dnia na dzień staje się coraz bardziej konkurencyjny. Konsumenci nie chcą już tracić czasu na zakupy w hipermarkecie, coraz częściej wybierają sklep blisko domu. Mimo tego w dzisiejszych czasach funkcjonowanie niezależnych, tradycyjnych sklepów jest bardzo utrudnione, a czasem nawet niemożliwe. Dlatego zwiększa się "usieciowienie" handlu. Właściciele niezależnych, tradycyjnych sklepów potrzebują wsparcia solidnego i wiarygodnego partnera, z którym nie tylko można przetrwać, ale i wygrać na rynku. Właściciel pojedynczego sklepu nie wynegocjuje z dostawcami najlepszych cen, ponieważ ma za małą siłę zakupową. My stawiamy na integrację hurtu z detalem i oferujemy franczyzobiorcom Delikatesów Centrum serwis na najwyższym poziomie – logistykę, marketing, szkolenia, wsparcie w terenie, dostęp do wiedzy rynkowej oraz siłę negocjacyjną grupy. Dla mnie najważniejsze jest to, by właściciel sklepu zajmował się na co dzień budowaniem relacji z klientem. My dostarczamy resztę. Polski konsument jest w czasach konkurencji bystrym klientem: lubi mieć wybór, jest spostrzegawczy i analizuje oferty. Dlatego rolą współczesnego handlu tradycyjnego jest dostosowywanie się do potrzeb klientów, które bardzo dynamicznie się zmieniają.

Carlos Saraiva, prezes Eurocash Franczyza Fot. Eurocash Franczyza

Najważniejsze żeby właściciel sklepu zajmował się na co dzień budowaniem relacji z klientem. My dostarczamy resztę.
Carlos Saraiva, członek zarządu Grupy Eurocash, prezes Eurocash Franczyza

Jakie konkretne zadania stawia pan sobie na nowym stanowisku?
Moim celem jest zwiększanie konkurencyjności niezależnych sklepów detalicznych poprzez zwiększenie ekspansji Delikatesów Centrum oraz zapewnienie naszym franczyzobiorcom jak najlepszych warunków i jeszcze lepszej rentowności biznesu.

Które z marek należących do Grupy Dystrybucyjnej Tradis uznaje pan za najważniejsze, a co do których przyszłości w grupie ma pan wątpliwości? Czy obecnie portfolio sieci jest optymalne, czy można spodziewać się korekt?
Obecnie pracujemy nad optymalizacją zasobów Grupy po przyłączeniu Tradisu do Grupy Eurocash. Optymalizacja zarówno kosztów jak i serwisu w ramach grupy pozwoli na efektywniejszą pracę i zapewnienie jeszcze większej konkurencyjności naszych sklepów. Pracujemy nad tym.

Rynek FMCG w Polsce to w istocie poligon walki supermarketów, dyskontów i niewielkich sklepów spożywczych. Eurocash stoi po stronie tych ostatnich. Którą grupę uznaje pan za większe zagrożenie dla małych sklepów – supermarkety czy dyskonty? Kto jest najtrudniejszym przeciwnikiem?
Naszym największym konkurentem są dyskonty. Dlatego też największą wartością dla nas jest zapewnienie konsumentowi Delikatesów Centrum szerokiego wyboru produktów: zarówno markowych jak i regionalnych, produktów świeżych oraz najwyższej jakości serwisu. To zdecydowanie wyróżnia nas od konkurencji. Lojalność i przywiązanie naszych klientów to sukces naszych franczyzobiorców, dlatego też to właśnie konsument i jego potrzeby są dla nas najważniejsze. Bardzo dobrze rozumieją to również nasi franczyzobiorcy.

(gum)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0