05.06.2013

Salony kosmetyczne walczą o klientów

Franczyzodawca BeautifulSkin zapowiadał na ten rok kilkanaście otwarć. Jak dotąd uruchomił dwie placówki.

Centrum Dystrybucji Image, do którego należy sieć salonów kosmetycznych BeautifulSkin, zakończyła 2012 rok z 12 placówkami franczyzowymi. Na obecny zaplanowano kilkanaście otwarć, ale do tej pory doszło tylko do dwóch. To nie wystarczyło, by powiększyć sieć – w między czasie dwa salony zostały zamknięte.

Recepcja w placówce Beautifulskin Fot. Centrum Dystrybucji Image

Rynek salonów kosmetycznych prężnie rozwijał się pod koniec ubiegłej dekady. Teraz znikają z niego firmy, które stawiały na ilość, a nie jakość. Beautiful Skin zachowuje stabilną pozycję w branży.

- Na rynku salonów kosmetycznych wciąż trwa korekta, która nadeszła po okresie gwałtownego rozwoju branży z końca ubiegłej dekady. Konkurencja jest bardzo duża, jednak dobrze przemyślana inwestycja szybko się zwraca. Wiele sieci, które stawiały na ilość, a nie na jakość, notuje gorsze wyniki, ale samodzielnym przedsiębiorcom jest jeszcze trudniej utrzymać się w grze - mówi Arkadiusz Wojtczak, menadżer ds. franczyzy sieci BeautifulSkin.

Franczyzodawcy BeautifulSkin mają jednak powody, by być dobrej myśli. W ubiegłym roku, który dla branży kosmetycznej okazał się fatalny, zdołali otworzyć cztery punkty, przy dwóch zamknięciach.

- Kluczem do utrzymania dobrej kondycji na rynku jest szeroka oferta usług kosmetycznych. Na pewno nie wystarczy już stawiać na samą fotoepilację, jak to robiły kilka lat temu najszybciej rosnące marki – przekonuje Wojtczak. – W naszej sieci co trzy miesiące wzbogacamy ofertę o nowe promocje i zabiegi. Kandydaci na franczyzobiorców mogą korzystać z dostosowanych do obecnych realiów pakietów startowych, obecni franczyzobiorcy korzystają ze specjalnej oferty przy zakupie urządzeń i kosmetyków.

Przystępując do sieci BeautifulSkin można zdecydować się na jeden z trzech podstawowych pakietów, w ramach których inwestycja waha się w granicach od 70 do 90 tys. zł netto. Inwestorzy mają też do wyboru tańszy pakiet „Economy” w kwocie 44 tys. zł netto.

- Obejmuje on pełne wyposażenie w sprzęt kosmetyczny, fotel, kosmetyki oraz inne akcesoria, niezbędne przy pracy w gabinecie - zaznacza Arkadiusz Wojtczak.

(gum)