09.06.2013

Rynek hotelowy przekonał się do franczyzy

To ważny kierunek rozwoju dla hoteli, które chcą zwiększyć rentowność - mówi Małgorzata Morek, dyrektor ds. franczyzy w Grupie Hotelowej Orbis.

Jaką rolę pełni franczyza w rozwoju marek wchodzących w skład Grupy Orbis?
W naszej spółce franczyza jest jednym z filarów strategii. Jeśli chodzi o marki, to postawiliśmy głównie na Mercure i ibis Styles. Łatwy proces adaptacji pod tymi markami dla niezależnie działających obiektów daje nam możliwość powiększania grupy hoteli funkcjonujących pod wspólnym szyldem. Dzięki temu marka staje się silna i bardziej widoczna. Wpływa to bezpośrednio na częstotliwość wyboru hoteli i budowanie lojalności zadowolonych gości. Mamy wtedy również większy budżet na działania promocyjne. Wprowadzenie na rynek oferty franczyzowej daje nam również możliwość pozyskania inwestora, który zdecyduje się na realizację projektu hotelowego marki z portfela Accor, która jeszcze nie jest obecna w Polsce, np. MGallery czy Pullman. Widzimy, że rynek hotelowy w Polsce przekonał się do franczyzy i jest to ważny kierunek rozwoju dla hoteli, które chcą zwiększyć rentowność i stabilnie prowadzić biznes hotelowy.

Jakie kryteria stosuje Grupa Orbis podczas oceny i wyboru potencjalnych franczyzobiorców?
Przede wszystkim - lokalizacja oraz wielkość obiektu. Zazwyczaj wybieramy hotele posiadające minimum 50 pokoi. Zdarza się, że w przypadku niektórych lokalizacji, zwłaszcza miast średniej wielkości i małych, ale dynamicznie się rozwijających, decydujemy się na mniejsze hotele. Co do potencjalnego franczyzobiorcy, a więc właściciela hotelu, to nie ma istotnego znaczenia jego przygotowanie lub brak doświadczenia w hotelarstwie. Zwykle właściciele zatrudniają wykwalifikowanych dyrektorów z praktyką w branży, a niejednokrotnie z doświadczeniem już zdobytym w hotelach sieciowych. Jesteśmy przygotowani na takie sytuacje i posiadamy szeroki wachlarz szkoleń, które dopasowane są do potrzeb zarówno właściciela i kadry zarządzającej, jak i całego zespołu. W przypadku, kiedy potencjalny partner posiada praktykę i wiedzę w dziedzinie hotelarstwa, to najczęściej taka współpraca daje korzyści obu stronom. Takiemu partnerowi zdecydowanie łatwiej zrozumieć, ocenić i docenić efektywność stosowanych w sieciach rozwiązań i narzędzi.

Małgorzata Morek, dyrektor ds. franczyzy w Grupie Hotelowej Orbis Fot. Grupa Hotelowa Orbis

Coraz częściej niezależni hotelarze, idąc do banku w sprawie kredytu, słyszą: „proszę przyjść do nas z dobrą marką hotelową” - mówi Małgorzata Morek, dyrektor ds. franczyzy w Grupie Hotelowej Orbis.

Jak obecnie ocenia Pani polski rynek hotelarski? Czy podobnie jak inne branże odczuwa on kryzys?
Na polskim rynku mamy do czynienia z przedłużającym się okresem spowolnienia, który trwa już kilka lat. O ile nie nastąpi kolejne, nagłe załamanie, sytuacja powinna zacząć się stabilizować i powoli wchodzić w fazę rozwoju. Obecny, trudny czas może coraz bardziej niepokoić tych, którzy się jeszcze nie dostosowali albo myśleli, że zredukują koszty przez rok, a potem sytuacja się poprawi. Wygrywają ci hotelarze, którzy ograniczyli koszty i dopasowali swoją ofertę produktową, do aktualnych oczekiwań gości. Takie hotele mają większą szansę, aby przejść przez trudny czas. Oczywiście wielu inwestorów, którzy zbudowali hotele w ostatnich latach z kredytów i muszą je teraz spłacać, boleśnie odczuwa spadek przychodów. Coraz częściej niezależni hotelarze, idąc do banku w sprawie kredytu, słyszą: „proszę przyjść do nas z dobrą marką hotelową". Franczyza to oferta dla tych, którym zależy na sprawdzonym know-how, a związanie się z doświadczonym partnerem zwiększa szansę prowadzenia stabilnego biznesu hotelowego.”

Rozmawiał (gum)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0