11.06.2013

Firma na pełnych obrotach

Dystrybutor artykułów motoryzacyjnych postawił na nowy asortyment i franczyzę.

Polski rynek samochodowy znowu słabnie. Według danych Instytutu Samar, po niewielkim wzroście sprzedaży nowych aut w kwietniu, w maju liczba rejestracji spadła o 5,4 proc. w porównaniu do tego samego miesiąca w roku ubiegłym.

Witryna sklepu LucArt Fot. LucArt

Optymalna powierzchnia lokalu, w którym może działać sklep LucArt liczy ok. 60 m2.

Na spadki sprzedaży nie mogą za to narzekać dystrybutorzy artykułów motoryzacyjnych. Firmie LucArt zajmującej się sprzedażą olejów silnikowych, chemii samochodowej i akumulatorów udało się pozyskać kilku zagranicznych dostawców oraz... potencjalnych franczyzobiorców.

- Stajemy się coraz poważniejszym partnerem producentów, co przekłada się na korzystniejsze warunki zakupowe dla całej sieci LucArt – mówi Łukasz Kłosowski, właściciel firmy LucArt.

Pod marką LucArt działa aktualnie 5 sklepów własnych i dwie placówki franczyzowe, w tym otwarty na początku czerwca salon sprzedaży w Katowicach.

- Finalizujemy rozmowy z czterema partnerami. Do końca 2013 roku powstanie kilka kolejnych placówek na terenie całego kraju – mówi Łukasz Kłosowski. - Rzetelnie sprawdzamy każdą wskazaną lokalizację, aby wyeliminować potencjalne porażki biznesowe.

Franczyzobiorcą sieci LucArt może zostać pasjonata motoryzacji lub osoba posiadająca doświadczenie w tej branży oraz odpowiedni kapitał.

– Największa część środków trzeba przeznaczyć na pierwsze zatowarowanie. W związku z tym, całkowita kwota niezbędna do otwarcia tego biznesu jest płynna i oscyluje wokół kwoty 80 tys. zł – mówi Łukasz Kłosowski.

Firma nie pobiera opłat bieżących, opłata wstępna ustalana jest indywidualnie. W ramach współpracy LucArt pomaga w tworzeniu biznesplanu franczyzobiorcy, oszacowaniu potencjału miejsca oraz wyborze lokalu, we wszystkich działaniach marketingowych, a nawet w samym procesie sprzedaży i po sprzedażowej obsługi klienta.

(awh)