12.06.2013

AlmiDecor ratuje się franczyzą

Salony własne, które nie znajdą franczyzobiorców, mogą zostać zamknięte.

Jeszcze kilka lat temu pod szyldem AlmiDecor działało ponad 40 salonów wnętrzarskich. Dziś pozostało ich ok. 30, a ich los również jest niepewny. Kryzys rynku wyposażenia wnętrz dokonał spustoszenia wśród branżowych graczy. Spółka ADe Line wcześniej zlikwidowała już wszystkie placówki swojej sieci Flo, teraz stara się ratować drugą ze swoich marek. Od początku roku intensywnie poszukuje partnerów biznesowych, którzy jako franczyzobiorcy przejęliby od niej salony AlmiDecor. I to bez własnej inwestycji na starcie.

Sklep Almi Decor, ekspozycja Fot. ADe Line

Docelowo na rynku ma pozostać ok. 20 salonów AlmiDecor. Jeśli operatorowi uda się zrealizować swój plan, większością zarządzać będą franczyzobiorcy.

- W ciągu ostatnich dwóch miesięcy kilka sklepów zostało zamkniętych i w najbliższym półroczu zapewne jeszcze kilka przestanie działać. Niektóre lokalizacje zyskały franczyzobiorców i na taki model zarządzania sklepami stawia teraz spółka ADe Line - tłumaczy Danuta Zeidler, przedstawicielka spółki, w rozmowie z portale propertynews.pl.

W dwóch pierwszych latach obecnej dekady rynek wyposażenia wnętrz odnotowywał spadki na średnim poziomie 5 proc. rocznie. Na koniec 2011 roku jego wartość wynosiła 12,6 mld zł. Według prognoz firmy badawczej PMR w latach 2012-2014 przychody firm z branży spadną o ok. 1 proc. Spadkowy trend zacznie się odwracać dopiero w przyszłym roku.

(gum)