19.07.2013

Dyscyplina przede wszystkim

David Boner, prezes polskiego oddziału Makro Cash & Carry, opowiada o zasadach wyboru asortymentu w sklepach Odido.

Marka Odido obecna jest na rynku od ponad dwóch lat, a niespełna miesiąc temu w Mińsku Mazowieckim został otwarty 2000. sklep Odido. Jakie są dalsze plany rozwojowe sieci?
Obecnie Odido jest jedną z najszybciej rosnących sieci franczyzowych w Polsce i zamierzamy to tempo rozwoju utrzymać. Rynek cały czas się rozwija, a my chcemy w tym rozwoju aktywnie uczestniczyć i odgrywać istotną rolę. Oczywiście bierzemy pod uwagę sytuację gospodarczą panującą w Polsce i innych krajach regionu. Jednak kiedy patrzę na polski rynek, tylko z perspektywy sześciu miesięcy mojego kierowania Makro w tym kraju, to wyniki przechodzą moje oczekiwania, a prognozy napawają mnie optymizmem.

David Boner, prezes Marko Cash & Carry Polska Fot. Makro Cash & Carry Polska

W Odido wiele zależy od właściciela sklepu, który najlepiej zna lokalny rynek i to on ustala politykę cenową swojego sklepu.
David Boner, prezes Makro Cash & Carry Polska

Współpraca franczyzobiorcy i franczyzodawcy w ramach sieci Odido jest dosyć luźna, a Makro na każdym kroku podkreśla, że franczyzobiorcy mają dużą niezależność w prowadzeniu własnego biznesu, mając jednocześnie wsparcie z centrali. Czy w przyszłości Makro przewiduje wprowadzenie na rynek konceptu, który będzie silniej wiązał biorcę i dawcę?
Z moich rozmów z detalistami wynika, że doceniają oni elastyczność naszego konceptu oraz ofertę serwisową. Nieważne, czy franczyza jest miękka, czy twarda, liczy się poziom dyscypliny, która odnosi się do wielu aspektów współpracy pomiędzy franczyzodawcą i franczyzobiorcą, takich jak marketing, merchandising czy asortyment. To właśnie ta dyscyplina generuje odpowiedni wolumen obrotów na danym asortymencie. W jednej z placówek widziałem na półce sześć rodzajów kukurydzy, a powinny być trzy. Dla mnie dyscyplin, oznacza, że sklep poprzestaje na kukurydzy z niższej, średniej i wyższej półki cenowej. Te trzy segmenty to gwarancja odpowiedniej rotacji. Jeśli chodzi o dostawy serwisowe, to musimy jeszcze dopracować system płatności. Kolejny nasz atut to skala działania – prowadzimy 41 hal, mamy dobre kontakty z klientami i silną markę. To wszystko, co potrzebne do zapewnienia konkurencyjności sieci Odido oraz całemu sektorowi handlu niezależnego. W Odido wiele zależy od właściciela sklepu, który najlepiej zna lokalny rynek i to on ustala politykę cenową swojego sklepu. Naszą rolą jest pomoc franczyzobiorcy w dostosowaniu asortymentu sklepu do warunków ekonomicznych panujących na lokalnym rynku, np. wskazać markę Aro jako bardziej ekonomiczną i dostosowaną do obszarów, gdzie mieszkają mniej zamożni klienci, czy markę Fine Food na obszarach, gdzie klienci szukają raczej produktów premium.

W jaki sposób taki asortyment przekłada się na wartość koszyka zakupowego konsumentów kupujących w Odido?
Asortyment w sklepie zależy od wielu czynników i będzie się różnił w zależności od lokalizacji, liczby mieszkańców w danej miejscowości, zasobności ich portfela i zwyczajów zakupowych. Również z tego względu różnić się będą koszyki w poszczególnych sklepach. Sprawne zarządzanie asortymentem produktów w sklepie będzie miało przełożenie na wartość koszyka zakupowego klienta, a my uczymy franczyzobiorcę, jak można nim skutecznie zarządzać. W każdym sklepie jest ok. 3 tys. pozycji asortymentowych typowo spożywczych. 40-50 proc. będzie wspólne dla sklepów sieci Odido, ale pozostałe 50 proc. będzie typowe dla konkretnej lokalizacji. Z drugiej strony znana marka i silny partner pozwalają zaproponować klientom atrakcyjne ceny produktów, a franczyzobiorcy gwarantują marżę na odpowiednim poziomie.

Rozmawiała (mak)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0