24.07.2013

Franczyza na dymku

Lato nie jest najlepszym okresem sprzedaży e-papierosów, punkty Cigger boleśnie to odczuwają.

W ciągu ostatnich pięciu lat papierosy w Polsce zdrożały o ponad 60 proc. Wysoka cena i zakaz palenia w miejscach publicznych motywuje wiele osób do zainwestowania w papierosa elektronicznego. Trend ten od ponad półtora roku wykorzystuje firma Cigger, która obok e-papierosów, posiada w ofercie wkłady, atomizery, baterie oraz około 50 smaków liquidów. W sieci funkcjonuje obecnie 12 własnych punktów sprzedaży, 12 franczyzowych i 78 partnerskich. Ponadto firma współpracuje z 25 salonikami prasowymi.

Stoisko Cigger. Fot. Cigger

Kariera elektronicznych papierosów rozpoczęła się pod koniec 2010 roku, kiedy w życie weszła ustawa zakazująca palenia w miejscach publicznych, w tym wszelkiego rodzaju lokalach. Wówczas po e-papierosy zaczęli sięgać palacze, którzy nie chcieli rezygnować ze swojego nałogu w klubach czy restauracjach.

- Naszą ambicją jest poszerzenie sieci sprzedaży do 150-170 punktów do końca 2013 roku – mówi Wiktor Ruminkiewicz z działu marketingu firmy Cigger. - W okresie letnim notujemy delikatny spadek sprzedaży, wynikający z faktu, że centra handlowe odwiedza mniej klientów. Najlepszy sezon trwa od października do maja.

Potencjalny franczyzobiorca Cigger powinien dysponować lokalizacją, z której można prowadzić sprzedaż. Może to być lokal lub wyspa w centrum handlowym. Pierwsze zatowarowanie to wydatek 9 tys. zł. Materiały marketingowe, szkolenie personelu oraz pomoc w doborze oferty, przedsiębiorca otrzymuje nieodpłatnie. W programie partnerskim Cigger inwestor nie ponosi opłat franczyzowych, nie ma też limitu dotyczącego minimalnych zakupów.

Cena e-papierosa zależy od jego modelu i waha się od 100 do 300 zł. Najtańszy, tzw. startowy, jest po to, aby go wypróbować. Najdroższy zestaw zawiera dwa kompletne e-papierosy, które wykorzystują system z dwoma różnymi clearomizerami, czyli wymiennymi zbiorniczkami na liquid.

Firma Cigger pozyskuje klientów wśród palaczy tradycyjnych papierosów, namawiając ich do elektronicznych odpowiedników. Jak zapewniają przedstawiciele sieci, nie słyszeli o przypadku, by ktoś rozpoczął przygodę z nikotynowym nałogiem od e-papierosa.

(boa)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Bolesław Adamiec

dziennikarz
Napisz do autora