03.08.2013

Jedna marka, pięć biznesów

Właściciel salonów urody Yasumi tylko w jednym ze swoich konceptów pobiera opłatę franczyzową.

Yasumi jest importerem sprzętu kosmetycznego i właścicielem 5 konceptów franczyzowych. Zrzesza ogółem 112 salonów pod markami: Yasumi Instytut Zdrowia i Urody (salony kosmetyczne z 3-4 gabinetami zabiegowymi), Yasumi epil (gabinety fotoepilacji i fotoodmładzania), Yasumi slim (gabinety kosmetyczne i modelowania), Tanrei (ekskluzywne gabinety kosmetyczne), Magic POT (uzupełnienie oferty działającego salonu). Firma, oprócz prowadzenia gabinetów kosmetycznych, zajmuje się również wyposażaniem ośrodków spa i salonów odnowy biologicznej.

Zdjęcie punktu systemu Yasumi Instytuty Zdrowia i Urody

Powierzchnia gabinetów Yasumi waha się od 30 do 150 m2. Koszt adaptacji powierzchni do potrzeb sieci wynosi średnio 1 tys. zł za metr kwadratowy.

– Rozszerzamy ofertę handlową, wprowadzając nowe technologie i urządzenia. Rozwijamy produkcję własnej linii kosmetycznej – mówi Artur Kołecki, dyrektor ds. rozwoju grupy Yasumi. – Postawiliśmy również na działania marketingowe m.in. w ramach współpracy z centralą PKO BP docieramy do klientów banku, zasilamy promocjami punkty EMPiK, współuczestniczymy w kampanii reklamowej Plus GSM skierowanej do ponad 100 tys. klientów.

Druga połowa 2013 roku, według przedstawicieli sieci, ma obfitować w otwarcia kolejnych salonów – co najmniej 10.
– W maju ruszyły gabinety w Końskich i w Mielnie, na czerwiec zaplanowaliśmy otwarcie w Szczecinie, jesienią do sieci dołączą placówki w Sopocie, Pokrzywnej i Darłowie – wylicza Artur Kołecki.

W zależności od wybranego konceptu przyszły partner firmy powinien być przygotowany na inwestycję od 30 do 180 tys. zł. Yasumi nie pobiera od partnerów opłat franczyzowych (wyjątkiem jest koncept Yasumi epil, gdzie przez osiem miesięcy w roku pobierana jest opłata w wysokości 1 tys. zł miesięcznie). Właściciele salonów partnerskich zobowiązują się natomiast do korzystania i pracy na kosmetykach Yasumi.

(awh)