15.08.2013

Vistula i Wólczanka wchodzą we franczyzę

Pierwsze umowy są już podpisane. Partnerzy mogą liczyć na prowizje rzędu 30 proc.

- Oferta franczyzowa została przygotowana z myślą o potencjalnych franczyzobiorcach i jest odpowiedzią na duże zainteresowanie z ich strony. Jest to dopiero początek budowy sieci franczyzowej w Vistula Group, ale widzimy w nim duży potencjał. Pierwsza umowa została już podpisana, a salon franczyzowy niebawem zostanie otwarty w Galerii Trzy Korony w Nowym Sączu – mówi mówi Radosław Jakociuk, wiceprezes zarządu Vistula Group.

Witryna sklepu Vistula Fot. Vistula

W 2012 roku rynek odzieżowy wzrósł o ponad 2 proc. i jest obecnie wart blisko 29 mld zł.

Strategia rozwoju zakłada, że placówki franczyzowe obu marek otwierane będą w miastach, gdzie dotąd nie było sklepów pod tymi szyldami.
- Butiki Wólczanka mogą powstać w miejscowościach powyżej 50 tys. mieszkańców, a salony Vistula - w tych powyżej 80 tys. Oczywiście każda lokalizacja będzie indywidualnie rozpatrywana pod względem jej atrakcyjności – zapowiada franczyzodawca.

Jak dowiedział się portal Franchising.pl, na liście priorytetowych lokalizacji znalazły się Elbląg, Ostrów Wielkopolski, Słupsk, Włocławek, Jelenia Góra i Grudziądz – to tam w pierwszej kolejności poszukiwani będą franczyzobiorcy.

Współpraca z Vistula Group będzie oparta na modelu sprzedaży depozytowej. Towar dostępny w placówkach partnerskich pozostanie własnością licencjodawcy aż do momentu sprzedaży klientowi. Partnerzy wynagradzani będą zaś prowizją od sprzedaży.

- Franczyzobiorca może liczyć na prowizję rzędu 30 proc. Warunki współpracy ustalamy każdorazowo podczas indywidualnych negocjacji. Każdą umowę rozpatrujemy jednostkowo, przez pryzmat skali projektu i kosztów inwestycji – zapowiada Radosław Jakociuk.

(gum)