12.08.2013

Biuro przychodzi do klienta

Nowy format biura podróży My Travel, z dojazdem do klienta, stosowany jest wyłącznie w dużych miastach.

Pierwsze biuro podróży My Travel powstało w 2008 roku. Dwa lata później spółka Evip Group, właściciel marki, rozpoczął budowanie sieci, do której obecnie należą 33 placówki – prawie wszystkie franczyzowe. Docelowo firma chciałaby potroić tą liczbę. Wciąż brakuje pierwszego franczyzobiorcy w czterech województwach: zachodniopomorskim, warmińsko-mazurskim, świętokrzyskim i lubelskim. W najbliższym czasie powstaną biura w Warszawie i Gorzowie Wielkopolskim.

Biuro podróży My Travel Fot. My Travel

W związku ze zmianami dotychczasowych przyzwyczajeń turystów, firma postanowiła wyjść im naprzeciw wprowadzając nową formułę kontaktu z klientem - Mobil Travel.

- Szukamy partnerów z miast liczących minimum 30 tys. mieszkańców, którzy dysponują lokalem w miejscu o dużym przepływie ludzi, również w galerii handlowej. Franczyzobiorca powinien posiadać zdolności menedżerskie, jeśli planuje także obsługiwać klientów, przydatne okaże się doświadczenie w branży. Nie jest ono jednak konieczne, bowiem organizujemy cykl szkolenie tematycznych: na temat systemów rezerwacyjnych, standardów obsługi klienta i aktualnych trendów w turystyce – wymienia Damian Ozga, prezes Evip Group.

Inwestycja w biznes wynosi 30 tys. zł, z czego trzecia część tej kwoty stanowi opłata wstępna. W zamian franczyzobiorca otrzymuje projekt oraz wyposażenie lokalu, materiały reklamowe i system CRM pomocny w codziennej obsłudze klienta. W związku ze zmianami dotychczasowych przyzwyczajeń turystów, firma postanowiła wyjść im naprzeciw wprowadzając nową formułę kontaktu z klientem.

- Wszyscy jesteśmy coraz bardziej zajęci, żyjemy szybko, zwłaszcza w dużych miastach. Z myślą o takich naszych klientach uruchomiliśmy nową usługę Turystyczny Konsultant Mobilny – Mobil Travel. To takie multiagencyjne biuro na kółkach, które osobiście odwiedza klienta. Liczymy, że właśnie w dużych aglomeracjach miejskich to rozwiązanie sprawdzi się i potencjalni klienci dostrzegą korzyść zaoszczędzonego czasu, który musieli by przeznaczyć na dotarcie do biura – wyjaśnia Damian Ozga.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0