18.08.2013

Zamykają i otwierają

Z rynku znikają sklepy własne Top Secret. Ich miejsce zajmują sklepy franczyzowe.

Strategię wymiany placówek własnych na sklepy prowadzone przez franczyzobiorców właściciel odzieżowej sieci Top Secret wprowadził pod koniec ubiegłego roku. W pierwszym półroczu z rynku zniknęło 12 nierentownych sklepów własnych, a 14 kolejnych przekazano w ręce franczyzobiorców. Bogusz Kruszyński, wiceprezes Grupy Redan, zapowiada, że do końca tego roku z sieci zniknie jeszcze co najmniej 5 sklepów własnych, a sieć Top Secret będzie liczyła około 20 sklepów.

Kobieta w ubraniu Top Secret.

Grupa Redan zarządza ponad 500 sklepami sprzedającymi ubrania marki Top Secret, Troll i Drywash oraz dyskontami odzieżowymi TextilMarket.

Zmiana strategii rozwoju sieci i nacisk na franczyzę to sposób Grupy Redan na wyjście z kłopotów finansowych, w jakich firma jest od kilku dobrych lat. Pod koniec lipca Grupa osiągnęła porozumienie z finansującymi ją instytucjami w sprawie zmian zasad spłaty kredytów. Sięgające ponad 61 mln zł zadłużenie zostanie spłacone w ratach do końca 2018 roku.
- Większe raty będą przypadały na lata 2015-2018, kiedy to nasza kondycja finansowa będzie znacznie lepsza – mówi Bogusz Kruszyński, wiceprezes zarządu Redan.

W lipcu Grupa Redan osiągnęła lekki wzrost sprzedaży, ale jego głównym motorem była sieć dyskontowa Textil Market, która w lipcu miała ponad 18 mln zł obrotów (7 proc. więcej niż w lipcu ubiegłego roku). od stycznia do lipca tego roku klienci zostawili w Textil Marketach 124 mln zł, czyli 5 proc. więcej niż przed rokiem. Sklepy Top Secret i pozostałe marki modowe Grupy Redan (Troll, Drywash) nie radziły sobie już tak dobrze i w lipcu zanotowały 1 proc. spadek obrotów sprzedając ubrania za 16,7 mln zł. Dużo lepiej sytuacja wygląda z perspektywy pierwszych siedmiu miesięcy tego roku, kiedy to sprzedaż marek modowych wzrosła o 10 proc. r/r i przyniosła firmie 119,6 mln zł.

(mak)