31.08.2013

Franczyza motorem napędowym

Dominik Cyran po 8 latach prowadzenia sklepu z częściami samochodowymi zdecydował się na przyłączenie do sieci Auto Partner.

Nowsze modele samochodów składają się z ok. 20 tys. części. Wiele z nich jest niezbędnych do prawidłowego działania auta i w razie awarii trzeba je szybko zastąpić. Sklep z częściami samochodowymi powinien być zaopatrzony niczym apteka, a im szerszy asortyment, tym dłuższa kolejka do kasy. Wie o tym doskonale Dominik Cyran, który prowadzi taki sklep już od ośmiu lat. Jego przygoda z prowadzeniem własnej działalności rozpoczęła się, gdy skończył 28. rok życia. Przedsiębiorca z Częstochowy dysponował lokalem, który starał się zagospodarować i głównie z miłości do czterech kółek wybrał właśnie branżę motoryzacyjną.

Salon Auto Partner Fot. Auto Partner

Dominik Cyran, zanim zdecydował się na przystąpienie do sieci Auto Partner, współpracował z pięcioma dostawcami części samochodowych.

Firma al dente

Z wykształcenia technik gastronomii, z zawodu właściciel sklepu z częściami samochodowymi. Dominik Cyran z Częstochowy franczyzobiorcą sieci Auto Partner został w ubiegłym roku, jednak placówka pod nowym szyldem funkcjonuje dopiero od czterech miesięcy. Przystosowanie sklepu do standardów sieci wymagało licznych przygotowań, a co za tym idzie także inwestycji oraz czasu.

– Reorganizacji wymagała zarówno powierzchnia sklepowa, jak i magazynowa – wspomina Dominik Cyran. – Listę niezbędnych zmian, przygotowaną przez franczyzodawcę, realizowałem konsekwentnie punkt po punkcie. W efekcie przeprowadziłem generalny remont lokalu, zwiększyłem liczbę stanowisk i ujednoliciłem wystrój.

Sklep Dominika Cyrana w momencie powstania zajmował powierzchnię 50 m2. Przez lata był stopniowo rozwijany i regałów w magazynie przybywało. Gdy zaczynało brakować miejsca, właściciel adaptował kolejne pomieszczenia. Od momentu otwarcia, powierzchnia sklepowa zwiększyła się pięciokrotnie. Obecnie lokal franczyzobiorcy z Częstochowy zajmuje 250 m2, z czego 50 m2 to część sprzedażowa, zaś reszta to magazyn.

– W końcu doszedłem do takiego momentu, w którym zdałem sobie sprawę, że sam nie zrobię kolejnego kroku naprzód z moją firmą, dlatego zdecydowałem się na skorzystanie z oferty franczyzowej i przyłączenie do sieci Auto Partner – opowiada właściciel sklepu.

Wirtualny magazyn

Rozwój systemów komputerowych miał bardzo duży wpływ na branżę motoryzacyjną. Dziś handel częściami do automobili w zasadzie opiera się na wyszukiwarkach komputerowych i bazach danych. Mnogość części dostępnych na rynku, ich zamienników i kompatybilności przyprawiają o ból głowy. Oczywiście, by program komputerowy mógł usprawnić pracę, niezbędne jest prowadzenie precyzyjnego indeksowania artykułów oraz ich dokładnego magazynowania.

– Komputerowy system magazynowania wraz z wyszukiwarką jest o tyle ważny, że skraca czas zamówienia i dostarczenia artykułu do klienta kilkakrotnie. Niemożliwe jest prowadzenie tak dużej bazy danych bez komputera, gdyż w sklepowym magazynie przechowuję naraz nawet dwa tysiące części – tłumaczy franczyzobiorca z Częstochowy.

To jednak tylko ułamek artykułów, jakimi dysponuje franczyzodawca. W branży części samochodowych sukces odnosi ten sklep, który oferuje szerszy asortyment. Pojedyncze podmioty współpracują zazwyczaj z kilkoma hurtowniami, starając się spełnić zapotrzebowanie klientów. Dominik Cyran, zanim zdecydował się na przystąpienie do sieci Auto Partner, kooperował z pięcioma dostawcami części. Każdy z nich posiadał swoją bazę danych, w której to należało wyszukać artykuł, a następnie porównać jego cenę u konkurencji, później zamówić i przyjąć dostawę. Jednym z tych hurtowników, był właśnie Auto Partner.

Przystąpienie do sieci franczyzowej znacznie ułatwiło pracę Dominika Cyrana, jako właściciela sklepu. Nie musi już wyszukiwać najkorzystniejszych cen u pośredników, gdyż ma dostęp do pełnej oferty franczyzodawcy. Jego głównym zadaniem pozostaje pilnowanie terminów dostaw i przyjmowanie raportów od przedstawicieli handlowych.

Praca dzięki franczyzie

Dzięki rozbudowie sklepu i przystąpieniu do sieci, Dominik Cyran musiał zatrudnić dodatkowy personel. Pracuje i niego już czterech sprzedawców, trzech kierowców oraz magazynier, kasjer i przedstawiciel handlowy. Dzięki liczniejszej załodze powstała możliwość zorganizowania większej liczby dostaw do klientów danego dnia. Obecnie każdy kierowca w częstochowskim sklepie wykonuje trzy dostawy dziennie.

Utworzenie nowych stanowisk pracy oraz reorganizacja powierzchni sklepowej i magazynowej, w związku z przystąpieniem do sieci, wymagała odpowiednich inwestycji. Przede wszystkim niezbędne było kupno komputerów, kasy, mebli i dużej liczby regałów. Nabycie sprzętu elektronicznego okazało się wydatkiem rzędu 7 tys. zł. Pozostałe wyposażenie magazynu oraz sklepu pochłonęło ok. 30 tys. zł.

– Otwierając mój sklep osiem lat temu, zatrudniłem tylko jednego pracownika. Dziś mój zespół liczy już, razem ze mną, 11 osób – mówi Dominik Cyran. – Cieszę się, że przez te wszystkie lata udawało mi się sukcesywnie rozwijać firmę. Nie powiodłoby się to bez mojej znajomości lokalnego rynku oraz przemyślanych inwestycji.

Na zakończenie, franczyzobiorca zdradza, że myśli o uruchomieniu kolejnej placówki. Powstałaby ona w innym mieście, by nie konkurować z filią w Częstochowie. Dominik Cyran zdaje sobie jednak sprawę, że otwarcie zupełnie nowego sklepu z częściami samochodowymi i zaistnienie na rynku to niełatwe zadanie… ale przecież w końcu już raz mu się udało.

Bolesław Adamiec

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Bolesław Adamiec

dziennikarz
Napisz do autora