14.09.2013

Gładki biznes

Agnieszka Niedbała najpierw jako klientka gabinetów fotodepilacji sprawdzała jakość ich usług. W końcu postanowiła, że sama otworzy salon DepilConcept.

Zanim Agnieszka Niedbała została franczyzobiorcą DepilConcept, miała już doświadczenie w biznesie, gdyż prowadziła własną firmę organizującą szkolenia. Po urodzeniu dziecka uznała, że trudno jej połączyć rolę matki z wyjazdowym charakterem pracy organizatora. – Chciałam nadal prowadzić własny biznes, gdyż bardzo cenię sobie niezależność. Musiałam jednak poszukać zajęcia, które dałoby się połączyć z opieką nad rodziną – stwierdza franczyzobiorczyni.

Agnieszka Niedbała, właścicielka salonu fotodepilacji DepiConcept Fot. PROFIT system, Marek Relich

Franczyzodawca pomógł Agnieszce Niedbale w doborze kosmetyczek. Jak wspomina franczyzobiorczyni, było to ważne, gdyż sama dopiero poznawała ten biznes i trudno byłoby jej zweryfikować wiedzę i umiejętności przyszłych pracownic.

– O gabinetach fotodepilacji dowiedziałam się zupełnie przypadkiem. Najpierw poznałam ich działanie jako klientka. Potem dowiedziałam się, że niektóre funkcjonują na zasadzie licencji. Zaczęłam szukać informacji o rynku, przeglądać fora internetowe. Spotykałam się z przedstawicielami różnych sieci, porównywałam oferty współpracy. Od początku stawiałam na franczyzę. Nie miałam doświadczenia w branży, więc szukałam partnera, który nauczy mnie tego biznesu. Znajomy polecił mi DepilConcept. To było to – dodaje.

Agnieszka Niedbała do dziś wspomina zaangażowanie, jakim wykazał się franczyzodawca już na pierwszych spotkaniach. Podstawą rozmów o współpracy były szczegółowe materiały informacyjne oraz dokładne wyliczenia dotyczące otwarcia salonu DepilConcept.

Rentowny już po kilku tygodniach

Warszawski gabinet Agnieszki Niedbały działa od połowy grudnia 2011 roku. Mimo że był to okres przedświąteczny, klienci nie zawiedli. W pierwszym miesiącu działalności franczyzobiorczyni musiała dołożyć jedynie 500 zł z własnych oszczędności, aby pokryć koszty miesięcznie prowadzenia gabinetu, ale już od stycznia 2012 roku generuje on zyski.

– Dobra passa trwa do dziś – mówi Niedbała. – Na początku współpracy otrzymałam od franczyzodawcy gwarancję rentowności, oczywiście pod warunkiem że zastosuję się do wszystkich zaleceń centrali. Zadziałało. Myślę, że to zasługa sprawdzonego na świecie modelu biznesowego i rozbudowanego systemu szkoleń, z których dowiedziałam się, jak zarządzać salonem od strony księgowej i formalno-prawnej i kogo zatrudniać. Otrzymałam pakiet dokumentów w tym formularze rekrutacyjne, wzory umów zatrudnienia – dodaje.

Franczyzobiorczyni przeszła także szkolenia z zakresu kosmetologii, co umożliwia łatwiejsze nadzorowanie pracowników i jakości wykonywanych przez nich usług. Organizator systemu pomógł również w doborze kosmetyczek. Jak wspomina Agnieszka Niedbała, było to ważne, gdyż sama dopiero poznawała ten biznes i trudno byłoby jej zweryfikować wiedzę i umiejętności przyszłych pracownic. Ze wsparcia DepilConcept przyszła franczyzobiorczyni skorzystała również na etapie poszukiwania lokalu. Wybrała kilka najciekawszych lokalizacji, ale ostateczną decyzję podjęła po konsultacjach z centralą.

Agnieszka Niedbała może mówić o szczęściu – właściciel lokalu, na który się zdecydowała, zobowiązał się do wykończenia go na własny koszt według projektu DepilConcept. To znacznie ograniczyło koszty inwestycji. Lokal ma powierzchnię około 45 m2. To wielkość optymalna dla gabinetu, w którym podstawą wyposażenia jest urządzenie IPL (ang. Intense Pulsed Light – przyp. red.) służące do wykonywania zabiegów fotodepilacji i fotoodmładzania za pomocą intensywnych impulsów światła. Ofertę gabinetu uzupełniają drobne usługi kosmetyczne, takie jak depilacja woskiem czy henna.

– W ramach współpracy franczyzowej otrzymałam dostęp do centrum serwisowego, który w razie awarii gwarantuje urządzenie zastępcze. Dla mnie oznacza to, że nie muszę zamykać salonu i odwoływać wcześniej umówionych wizyt nawet jak któreś urządzenie się popsuje – mówi franczyzobiorczyni. Jak dodaje Agnieszka Niedbała, każda wizyta sprzętu w autoryzowanym serwisie jest udokumentowana stosownym certyfikatem. DepilConcept dużą uwagę przywiązuje również do jakości lamp, a więc dba o ich regularną wymianę, tak aby zachować wysoką jakość usług i najwyższe standardy bezpieczeństwa.

Klient bardzo zadbany

Dbałość o zadowolenie klienta to jak przyznaje Niedbała klucz do sukcesu w tej branży. Pierwszą wizytę zawsze poprzedza ankieta, na podstawie której dobierane są zabiegi. Prowadzone są szczegółowe karty informacyjne, które zawierają historię wizyt i opisują rodzaj wykonanego zabiegu. Przede wszystkim jednak liczy się profesjonalna obsługa kosmetyczna i odpowiednie dopasowanie oferty. Szkolenia z zakresu skutecznych technik sprzedaży przechodzi tu nie tylko franczyzobiorca, ale również cały personel.

Franczyzobiorczyni pytana o rynek usług kosmetycznych przyznaje, że wiele gabinetów, nawet tych działających na licencji franczyzowej, zgubiła krótkowzroczność – dla niektórych sieci otwarcie gabinetu w drogim miejscu, w centrum miasta, było jedynym pomysłem na promocję. Do tego dochodzą jeszcze zakupy grupowe, które oferowały fotodepilację za 50 proc. ceny.
– Trudno się dziwić, że klienci nie wracali, gdy po zakończonej promocji musieli zapłacić nagle dwa razy więcej. A na czymś trzeba było zarobić, dlatego właściciele „odbijali” sobie straty, rzadziej wymieniając lampy, co sprawiało, że usługi przestawały być skuteczne. To było błędne koło – przyznaje Agnieszka Niedbała.

Bez reklamy ani rusz

Jak przyznaje franczyzobiorczyni, w DepilConcept promocja jest ważnym elementem biznesu. Miesięczna opłata marketingowa wynosi 1 tys. zł, a pieniądze przeznaczane są na reklamę gabinetu. Podobno dzięki niej Niedbała pozyskuje 80 proc. nowych klientów. Drugi tysiąc to opłata bieżąca. Początkowy koszt inwestycji to 90 tys. zł. Tyle trzeba przeznaczyć na opłatę wstępną, zakup urządzenia IPL i wyposażenie gabinetu w łóżka, kosmetyki i artykuły higieniczne.

Agnieszka Niedbała twierdzi, że lubi swoją pracę głównie za kontakt z ludźmi. Ceni franczyzodawcę za wsparcie, na które może liczyć na każdym etapie działalności. Po 1,5 roku działalności jej gabinetu początkowy koszt inwestycji zwrócił się już dwukrotnie. Dziś franczyzobiorczyni zatrudnia w swoim gabinecie dwie kosmetyczki. Sama jest właścicielem i jednocześnie menedżerem salonu. Nie wyklucza jednak w przyszłości zatrudnienia menedżera, zwłaszcza że rozważa otwarcie drugiego salonu DepilConcept w Warszawie.

Notowała Karolina Bałachowicz

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Karolina Kazuła

doradca we franczyzie
Napisz do autora