08.05.2002

Samorządy i hipermarkety

NIK opracował raport dotyczący sprzedaży gruntów pod hipermarkety. Jak z niego wynika, gminy nie wykorzystały możliwości uzyskania dodatkowych dochodów

Rzeczpospolita omawia raport Najwyższej Izby Kontroli, ujawniający wiele nieprawidłowości. Spośród 54 pozwoleń na budowę 14 zostało wydanych z naruszeniem prawa. Niektóre z wniosków o pozwolenie na budowę zostały rozpatrzone w błyskawicznym tempie, co rodzi podejrzenia o korupcję wśród urzędników.

Gminy sprzedając ziemię pod hipermarkety mogły zarobić duże sumy, poprzez pobranie opłat z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, tzw. renta planistyczna. Nawet w tych miastach, w których uchwały rad miejskich wprowadziły obowiązek naliczania rent planistycznych, nie naliczono bądź nie egzekwowano tych opłat. Według wyliczeń NIK Wrocław stracił w ten sposób 9570 tysięcy złotych, a Łódź – 13 897 tysięcy złotych.

Na hipermarketach zarabiali za to pośrednicy handlujący gruntami. W Łodzi padł rekord: za działkę o powierzchni 1122 mkw. zapłacono 40 tysięcy złotych. Dziewięć miesięcy później nabywca sprzedał ja innemu pośrednikowi za 1945 tysięcy zł, a więc 49 razy drożej. Nadmiernie przedsiębiorczy okazali się biznesmeni w Bielanach Wrocławskich. Zarobili 32,5 mln zł kupując ziemię rolna od Agencji Własności rolnej Skarbu Państwa i po odrolnieniu sprzedając ja pod hipermarket.

NIK wyliczył, że nieprawidłowości ujawnione w czasie kontroli kosztowały Skarb Państwa 6,3 mln zł, a samorządy – około 26,8 mln zł. Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa straciła 21 mln zł.

Więcej: Rzeczpospolita, "Ekonomia i Rynek", 8 maja 2002

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0