Szyld MSC Alkohole znajduje się obecnie nad ośmioma sklepami, trzy z nich prowadzone są przez franczyzobiorców.
Poniedziałek
30.09.2013
Więcej sklepów monopolowych w Polsce i debiut u wschodnich sąsiadów - takie plany rozwoju ma MSC Alkohole.
 

Szyld MSC Alkohole znajduje się obecnie nad ośmioma sklepami, trzy z nich prowadzone są przez franczyzobiorców. W ciągu nadchodzącego roku sieć ma powiększyć się o kolejnych 20 sklepów, które będą powstawały w największych polskich miastach. Firma zamierza również rozwijać sieć sprzedaży u naszych wschodnich sąsiadów – pierwsze zagraniczne placówki mają zostać otwarte na Ukrainie. Koncept MSC Alkohole zadebiutował na ubiegłorocznych Targach Franczyza 2012.

- Zdecydowaliśmy się na rozwój MSC Alkohole na rynkach wschodnich, bo dostrzegamy tam olbrzymi potencjał do rozwoju sieci franczyzowej. Oczywiście w Polsce też mamy jeszcze sporo do zrobienia, bo rynek sklepów monopolowych jest bardzo rozdrobniony, a nie da się ukryć, że tylko sklepy, które należą do jakiejś sieci mogą liczyć na rynkowy sukces – mówi Maciej Rytka, dyrektor generalny.

Założenie sklepu MSC Alkohole będzie kosztowało przyszłego franczyzobiorcę ok. 65 tys. zł. Za licencję trzeba zapłacić 5 tys. zł. To jedyna opłata, którą musi wnieść przyszły franczyzobiorca. Sklepy MSC Alkohole mieszczą się w centrach miast, przy ruchliwych ulicach i w pobliżu przystanków komunikacji miejskiej. Franczyzobiorca musi samodzielnie poszukać lokalu o powierzchni około 30-50 m2.

Przyszły właściciel sklepu MSC Alkohole może liczyć na pomoc w znalezieniu odpowiedniego lokalu oraz załatwieniu wszystkich spraw urzędowych. Centrala przekazuje oprogramowanie do prowadzenia sklepu oraz uniformy dla wszystkich pracowników. Franczyzobiorca oraz jego pracownicy przechodzą szkolenie z wiedzy o produktach oraz modelu funkcjonowania sklepu. Sieć zapewnia również wsparcie marketingowe obejmujące m.in. akcje promocyjne i program lojalnościowy dla klientów.

(mak)