07.10.2013

Niska inwestycja, tani towar

Family Shop planuje uruchomić cztery nowe sklepy franczyzowe. Inwestycja w każdy z nich wyniesie ok. 5 tys. zł.

Moda na styl vintage i trudniejsza sytuacja finansowa wielu rodzin to dwa główne czynniki, które przyczyniają się do wzrostu popularności sklepów z używaną odzieżą i sprawiają, że nigdy nie jest w nich pusto. Panujące na rynku trendy wykorzystuje sieć sklepów z odzieżą używaną Family Shop, która otwiera swoje sklepy również we franczyzie.

Wejście do sklepu Family Shop. Fot. Family Shop

Franczyzobiorca Family Shop powinien dysponować lokalem o powierzchni od 50 do nawet 200 m2.

- Sieć Family Shop jest relatywnie nowa, a franczyzobiorcy wciąż uczą się efektywnej działalności na swoich lokalnych rynkach. Bardzo cieszy mnie to, że nie chcą oni poprzestawać na jednym sklepie i wielu z nich poważnie rozważa otwarcie kolejnych Family Shopów. Jest to wyraźny sygnał, że nasi partnerzy nie żałują swojej decyzji i dobrze czują się jako część marki Family Shop – mówi Magdalena Sulwińska, właścicielka sieci Family Shop. - Nasze najważniejsze cele na nadchodzące miesiące to rozwijanie istniejącej sieci sklepów i wyszukiwanie nowych współpracowników. Chcemy, żeby sklepy pojawiały się nie tylko w nowych miastach, ale również w miejscowościach, w których punkty Family Shop już istnieją.

Sieć Family Shop liczy siedem sklepów, a w czterech kolejnych trwają przygotowania do otwarcia. Wszystkie sklepy prowadzone są przez franczyzobiorców. Na inwestycję we własny sklep z tanią odzieżą wystarczy 5 tys. zł. Przyszły franczyzobiorca Family Shop powinien dysponować lokalem o powierzchni od 50 do nawet 200 m2 z dodatkowym zapleczem magazynowym.

- Nie oczekujemy od franczyzobiorców doświadczenia w branży odzieżowej, chociaż mile widziane jest ogólne doświadczenie w handlu. O wiele ważniejsze jest dla nas zaangażowanie, solidność, kreatywność, przedsiębiorczość i zdolność do kierowania personelem – wylicza cechy przyszłego franczyzobiorcy Magdalena Sulwińska.

(mak)