02.11.2013

W Burger King króluje franczyza

Odwieczny rywal McDonald’s zyskał dzięki przekazywaniu własnych punktów partnerom. Czy na długo?

Niewiele działań pozwala tak sprawnie przycinać koszty w sieciach gastronomicznych, jak przekazywanie własnych restauracji w ręce franczyzobiorców. Przekonał się o tym Burger King, który właśnie taką strategię przyjął w ostatnim czasie.

Restauracja Burger King przy al. Krakowskiej w Warszawie.

Wyłącznym franczyzobiorcą Burger Kinga w Polsce jest spółka Amrest.

W 2010 roku spółka Burger King Worldwide Inc. została kupiona przez brazylijską grupę 3G Capital. Nowy właściciel postawił na poprawianie wyniku finansowego nie tyle poprzez zwiększenie sprzedaży w lokalach, co poprzez nakręcanie przychodów z tytułu opłat licencyjnych. W ciągu ostatnich trzech lat Burger King oddał w ręce franczyzobiorców 519 istniejących restauracji. Efekt? Tylko w okresie od lipca do końca września zysk spółki skoczył z 6,6 mln dolarów do blisko 70 mln dolarów. Koszty zarządzania spadły tym samym z 216 do 23 mln dolarów.

Słabość takiego rozwiązania polega na jego jednorazowym charakterze. Przekazywanie placówek w ręce biorców oznacza doraźny zastrzyk kapitału i zwalnia z konieczności ich utrzymywania, ale z drugiej odcina dopływ gotówki, który do tej pory zapewniały. Działania Burger Kinga już odbiły się na obrotach uzyskanych przez właściciela marki. Spadły one o 40 proc. – z 456 do 275 mln dolarów.

Na całym świecie działa ok. 12 tys. restauracji pod szyldem Burger King. Główny konkurent – McDonald’s – ma ich ok. 35 tys. W Polsce sieć Burger King liczy 26 restauracji. Jej wyłącznym franczyzobiorcą jest firma Amrest, która ponadto rozwija nad Wisłą koncepty KFC, Starbucks i Pizza Hut.

(gum)