01.12.2013

Ten biznes to samo zdrowie

Czy jest jeszcze jakiś rynek, na który warto wejść, bo mało na nim konkurencji?

Przedstawiciele sieci sklepów medycznych twierdzą, że ich rynek jest wart zainteresowania. Popyt na nim rośnie, a sklepów medycznych jest dużo mniej niż chociażby aptek. Jakie są zalety inwestycji w franczyzowy sklep medyczny? Przede wszystkim niskie koszty inwestycji początkowej. Wystarczy przyjrzeć się zasadom wejścia do sieci Samo Zdrowie. 15 tys. zł to opłata franczyzowa, zatowarowanie w zależności od lokalizacji nie powinno przekroczyć 30 tys. zł.

Edyta Braszkowska, właściciel marki i prezes firmy Samo Zdrowie Fot. Samo Zdrowie

Najlepiej, gdy franczyzobiorcą zostaje fizjoterapeuta, farmaceuta lub pielęgniarka – osoba wykształcona w kierunku medycznym.
Edyta Braszkowska, właściciel marki i prezes firmy Samo Zdrowie

- Warto otwierać sklep medyczny we franczyzie – mówi Edyta Braszkowska, właściciel marki i prezes firmy Samo Zdrowie. Warto zapłacić za naprawdę dużą dawkę profesjonalnej wiedzy, którą biorca licencji otrzymuje od franczyzodawcy. Dowie się on m.in. jak sprzedawać fachowo tak specjalistyczny sprzęt oraz jak uzyskiwać od NFZu zwrot za sprzedane pacjentom stabilizatory czy kule.

Przychody firm oferujących sprzęt medyczny zależą bowiem od liczby osób realizujących zlecenia refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Prze cały czas trwania umowy Samo Zdrowie doradza franczyzobiorcy przy rozliczaniu z NFZ.
- Trudno rozkręcić taki biznes bez lat doświadczeń, ale dzięki franczyzowemu know-how można uzyskać zwrot z inwestycji w ciągu kilkunastu miesięcy – twierdzi Edyta Braszkowska.

Decyzja o założeniu sklepu medycznego to decyzja o wejściu na rosnący rynek. Społeczeństwo się starzeje i ludzie potrzebują coraz więcej medycznej pomocy. Jednocześnie rośnie świadomość, że dzięki specjalistycznemu sprzętowi jakość życia wyraźnie się poprawia – możliwe jest, jeśli nie zupełne wyleczenie, to przynajmniej zahamowanie lub lekkie cofniecie negatywnych objawów starzenia lub choroby. Z drugiej strony sprzęt jest coraz nowocześniejszy, nikogo nie zawstydza jego używanie, można w nim wyjść na ulicę bez narażania się na dziwne spojrzenia. Konkurencja jest stosunkowo nieduża: na rynku franczyzy funkcjonują tylko dwie jeszcze sieci ze stosunkowo niewielką liczbą sklepów. Dużo mniej niż na przykład w segmencie aptek.

Wnętrze skelpu Samo Zdrowie

Sklep Samo Zdrowie powinien znajdować się w pobliżu szpitala lub przychodni lekarskiej.

- Najlepiej, gdy franczyzobiorcą zostaje fizjoterapeuta, farmaceuta lub pielęgniarka – osoba wykształcona w kierunku medycznym – mówi Edyta Braszkowska z sieci Samo Zdrowie.

Możliwa jest również spółka takiej osoby z kimś nie związanym z branżą a mającym doświadczenie i umiejętności sprzedażowe. Na lokal wystarcza od 20 do 50 m 2, sklep powinien znajdować się w pobliżu szpitala lub przychodni. Franczyzowa opłata miesięczna to 500 zł. Biorca zamawia sprzęt u producentów wskazanych przez Samo Zdrowie. Edyta Braszkowska zapewnia, że jej firma obsługuje więcej grup klientów niż konkurencja – nie tylko pacjentów z popularnymi schorzeniami ortopedycznymi, ale też grupę pacjentów onkologicznych oferując im m.in. protezy piersi i peruki.

Samo Zdrowie przeprowadza dla biorców szkolenia ze znajomości produktów, z realizacji zleceń w ramach NFZ, uczy programu komputerowego do wystawiania faktur i obsługi kasy fiskalnej. Pomaga też pozyskać pierwszych klientów.

(as)