28.11.2013

Biznesmen z kalkulatorem

Franczyzodawca Edukacji EZO twierdzi, że nauka fizyki i matematyki nie musi być trudna. Dzięki temu zarabia.

Wielu z nas wspomina klasówki z nauk ścisłych z prawdziwą grozą. Joanna Grodecka i Małgorzata Grabis twierdzą, że znalazły sposób, jak przełamać stereotyp. Dlatego zaczęły budować sieć szkółek edukacyjnych, w których w przyjazny sposób zapoznają dzieci z tajnikami matematyki i fizyki. Najmłodsi uczestnicy kursów mają po cztery lata.

książki EZO Fot. EZO

Oprócz licencji na biznes, franczyzobiorcy otrzymują materiały do nauki, wzory dokumentów firmowych oraz wsparcie w postaci szkoleń i seminariów.

Pierwsze dwie szkoły powstały kilka lat temu. Joanna Grodecka uruchomiła punkt we Wrocławiu. W tym samym ruszyła placówka jej biznesowej partnerki z Krakowa, autorki koncepcji nauczania stosowanej w Edukacji EZO.
- Małgorzata Grabis ma wieloletnie doświadczenie pedagogiczne, a jej renoma na rynku edukacyjnym pomogła zyskać uznanie dla naszego projektu, a także zdobyć pierwszych partnerów. Obecnie mamy też dwie placówki franczyzowe – we Wrocławiu i Legnicy – mówi Joanna Grodecka.

Autorska metoda pozwala uczyć dzieci o przeciętnych predyspozycjach do nauk ścisłych, ale daje też dobre wyniki przy pracy z tymi wyjątkowo uzdolnionymi.
- Scenariusze lekcji są kompletne, ale nie obligatoryjne. Nauczyciele mogą je modyfikować na potrzeby swoich uczniów – podkreśla Joanna Grodecka.

Przystąpienie do sieci wymaga zakupu licencji na określony pakiet zajęć. Jeśli w swojej szkole zechcemy uczyć jedynie fizyki, to za licencję na 40-godzinny kurs zapłacimy 2,5 tys. zł. Licencja na 224 lekcji matematyki kosztuje 10 tys. zł, natomiast opłata w przypadku wyboru obu przedmiotów wynosi 11,5 tys. zł. Oprócz tego trzeba też ponieść koszty wyposażenia lokalu, chociaż… - …stały lokal nie jest wymaganiem obowiązkowym. Mamy franczyzobiorców, którzy prowadzą mobilną szkołę, prowadząc zajęcia w różnych placówkach – przyznaje Grodecka.

(gum)