30.12.2013

Abacosun szuka sposobu na konkurencję

Rywalizacja na rynku salonów kosmetycznych jest coraz zacieklejsza. Jak się wyróżnić?

Ostatnie dwa lata na rynku salonów kosmetycznych upłynęły pod znakiem swoistej korekty – słabsi gracze zniknęli z rynku, a wielu z tych, którzy przetrwali, zostali zmuszeni do ograniczenia liczby placówek. W branży trwa zacięta walka o klienta. A ten jest coraz bardziej świadomy.
- Silna konkurencja powoduje, że klienci zaczynają zwracać bardzo baczną uwagę na poziom usług oraz na zastosowane podczas zabiegów technologie. Spora ich grupa klientów śledzi najnowsze trendy w kosmetologii i sama dopytuje się o nowości w swoich salonach. To wymusza na właścicielach stałe inwestowanie w innowacyjne technologie – mówi Grażyna Cichocka, zarządzająca siecią Abacosun – Salony Urody.

Recepcja salonu urody Abacosun Fot. Abacosun

Zainteresowanie usługami salonów urody rośnie przed Sylwestrem i studniówkami. Przełom roku to okres żniw finansowych dla branży.

Jak rozumieć tę innowacyjność i nowe technologie w branży kosmetycznej? Właścicielka Abacosun twierdzi, że chodzi tu przede wszystkim o wykorzystanie nowoczesnych technik zabiegowych, a także unikatowych, chronionych patentami produktów.- Wiele z nich mamy w swojej ofercie jako wyłączny dystrybutor na Polskę – mówi Cichocka.

Atutem rynkowym jest również rozpoznawalna marka. - Posługiwanie się rozpoznawalnym logo daje początkującym gabinetom przewagę już na starcie – zapewnia Cichocka.

Franczyzobiorcy mogą przystąpić do sieci Abacosun otwierając ekskluzywny instytut urody (tych działa obecnie 5) lub mniejszy - partnerski salon kosmetyczny. Inwestycja wymaga zaangażowania kwoty minimum 36 tys. zł. Inwestycja we franczyzowy salon Abacosun powinna zwrócić się już po pierwszym roku działalności.
- Od 18 lat prowadzimy też własny Instytut Urody, znamy więc potrzeby klientów i specyfikę pracy w gabinecie kosmetycznym „od kuchni” – dodaje Grażyna Cichocka.

(gum)