09.01.2014

Zysk i błysk

Ecomyjnia szuka partnerów do sieci autokosmetyki DetailKing. Ale to myjnie pozostaną osią biznesu.

W Polsce usługi typu „auto detailing” i „smart repair” to na rynku motoryzacyjnym wciąż nowość. Niewielu kierowców dba o swoje auta do tego stopnia, by regularnie poddawać je profesjonalnej kosmetyce i drobnym naprawom w rodzaju usuwania rys na lakierze czy łatania tapicerki. Marek Karafioł, właściciel DetailKing Group, do której należy koncept Ecomyjnia, zamierza to zmienić.
- W krajach zachodniej Europy korzystanie z tego typu usług to standard. Wierzymy, że z czasem tak będzie również i w Polsce. Tak jak jeszcze kilka lat temu myjnie samoobsługowe były nowością, a dziś korzystanie z nich jest na porządku dziennym – mówi Marek Karafioł.

Mężczyzna czyszczący samochód Fot. Ecomyjnie

Własną Ecomyjnię można otworzyć w formie stacjonarnej lub mobilnej. W tym drugim przypadku usługi świadczone są z dojazdem do klienta.

Kosmetyka samochodowa będzie oferowana pod szyldem DetailKing, w ramach którego działają już pierwsze jednostki. Właściciel sieci twierdzi, że na razie działalność ma charakter niszowy, dzięki czemu gwarantuje atrakcyjne perspektywy wzrostu. Jednocześnie nie zamierza rezygnować z marki Ecomyjnia, która pozostanie główną osią biznesu grupy.
- Obecnie sieć Ecomyjnii liczy ponad 50 jednostek. Ma franczyzobiorców zarówno w kraju, jak i zagranicą: w Czechach, na Słowacji, we Włoszech i Irlandii – wylicza franczyzodawca.

Koszty wyposażenia Ecomyjni wynoszą 15-35 tys. zł netto i zależą przede wszystkim od formatu działającej myjni (stacjonarna bądź mobilna) oraz od liczby stanowisk w przypadku myjni stacjonarnej. Na dostosowanie placówki do wymagań sieci trzeba przeznaczyć 5-20 tys. zł. Jedno stanowisko myjące wymaga 25 m2 powierzchni.
- Partnerzy, którzy już prowadzą swoje Ecomyjnie mogą liczyć na atrakcyjniejsze warunki przystąpienia do sieci DetailKing – dodaje Marek Karafioł.

(gum)