14.02.2014

Alior Bank żyje z franczyzy

Sieć partnerska zarobi dla banku więcej niż placówki własne.

- To wyróżnienie, ale zarazem duża odpowiedzialność – tak komentuje decyzje zarządu Alior Banku Marcin Tauber, dyrektor ds. rozwoju sieci, który budował ją od podstaw. - Przedstawione partnerom budżety i plany na 2014 rok dotyczące na przykład wolumenu pożyczek są wyższe niż te oczekiwane od placówek sieci własnej banku. Przychody placówek partnerskich stanowiły poważny udział w strukturze przychodowej Alior Banku w 2013 roku, dlatego naturalne jest przyznanie większego budżetu. Łączy się to jednak także z poważnymi oczekiwaniami.

Placówka Alior Bank Express. Fot. Alior Bank

Przewidywana kwota inwestycji w placówkę partnerską Alior Banku to około 20 tys. zł.

Sieć dystrybucji Alior Banku liczy 810 placówki i jest czwartą pod względem wielkości tradycyjną siecią w sektorze bankowym. Składa się z 209 oddziałów własnych, 173 mini oddziałów pod marką Alior Bank Express oraz 428 placówek partnerskich.
- W 2014 roku naszym założeniem jest utrzymanie dotychczasowej liczby placówek. Zakończyliśmy już bowiem etap rozwoju sieci dystrybucji – mówi Marcin Tauber.

Kolejnym zadaniem będzie zachowanie obecnego stanu posiadania. Z danych KNF wynika, że na koniec listopada 2013 funkcjonowało w Polsce łącznie 15.284 placówek różnego formatu, czyli o 89 mniej niż na koniec 2012 roku. Spadek spowodowany był licznymi zamknięciami dużych oddziałów, natomiast liczba małych placówek wzrosła. Zdaniem przedstawiciela Alior Banku przyczyn takiego kierunku zmian nie trzeba daleko szukać.
- W mojej ocenie zmiany na korzyść małych placówek spowodowane są kosztami utrzymania - mniejsza placówka oznacza niższe koszty – komentuje Marcin Tauber.

O tym, że sieci bankowe będą zmierzać w stronę redukowania swojej objętości, słychać coraz częściej. I coraz więcej spekuluje się, że bankowość przyszłości stworzą roboty – tak ja te działające już w samoobsługowych placówkach bankowych typu smart. Takie punkty w Polsce już zaczynają się pokazywać. Czy partnerzy banków mają się czego bać?
- Przy zachowaniu relacyjności z klientem partnerzy nie mają się czego obawiać. Wpłaty czy wypłaty zostawmy maszynom i systemowi. W placówkach doradzamy, nie sprzedajemy. I to jest kierunek, który obowiązuje w Alior Banku, bo maszyny nie zastąpią człowieka – dodaje Tauber.

(gum)