13.02.2014

U jubilerów Yes dobrze

Walentynki za pasem. Sprzedaż w sieci Yes rośnie - i to nie tylko w lutym. Przybywa także sklepów.

Co najmniej o 10 salonów franczyzowych powiększy się w tym roku sieć jubilerska Yes. Jak podaje Puls Biznesu, otwarcia pięciu z nich planowane są na marzec, kolejne zaś jesienią. Nowe punkty powstaną m.in. w Warszawie, Toruniu i Olsztynie. Obecnie sieć liczy 105 salonów franczyzowych i jeden własny.
- W segmencie sprzedaży stacjonarnej skupiamy się wyłącznie na rynku polskim, który nadal ma ogromny potencjał. Popyt na dobra luksusowe cały czas wzrasta. Chcemy na niego odpowiedzieć, rozbudowując sieć salonów i rozwijając sprzedaż online. Nie wykluczamy jednak, że w przyszłości będziemy chcieli pokusić się też o rozwój sieci za granicą – powiedział dziennikowi Mateusz Madelski, wiceprezes Yes.

Sklep jubilerski YES Fot. Sklepy Jubilerskie YES

Hitem sprzedażowym w salonach jubilerskich ma być w tym roku biżuteria z diamentami.

Firma liczy nie tylko na rozwój sieci sprzedaży, ale i na wyższe obroty. W 2013 roku przychody wzrosły o 7 proc., w tym mają być wyższe o co najmniej 15 proc. Przedstawiciele Yes szacują, że udział ich marki w wartym 2 mld zł rynku sięga ok. 8 proc. - Ale konkurencja jest coraz większa – podkreślają.

Inwestycja w dostosowanie lokalu do standardu zgodnego z wymogami Yes sięga ok. 7,5 tys. zł netto/m2. Oprócz tego franczyzobiorca musi też wnieść opłatę licencyjną w wysokości 15 tys. zł. Franczyzodawca oczekuje osobistego zaangażowania w prowadzenie sklepu.

(gum)