19.02.2014

Dojrzał do swoich stacji

Jeden z najbogatszych Polaków uruchamia własną sieć stacji paliw.

Gdy przy Okrągłym Stole dopiero toczyły się obrady zwiastujące wolność gospodarczą w Polsce, Artur Toronowski już był prezesem małej, założonej w 1988 roku firmy importującej owoce - Citronexu. Przez kolejne lata przedsiębiorstwo rosło w siłę, aż w końcu prezes podjął decyzję o jego dalszym rozwoju, tym razem na zupełnie innych płaszczyznach. Otworzył sieć myjni dla tirów, a następnie trzy stacje pod szyldem BP i Statoil. Będąc franczyzobiorcą zbierał cenne doświadczenie, aby w końcu zacząć rozwijać biznes po swojej myśli. Zgodnie z jego planem, główną zachętą dla klientów miały być nie wyszukane akcje marketingowe, tylko możliwie jak najniższe ceny. Dlatego zdecydował się na otwarcie własnej sieci tzw. dyskontów paliwowych, które będą sprzedawać benzynę po konkurencyjnych stawkach.

Stacja paliw Citronex nocą. Fot. Citronex

Pierwsza stacja pod szyldem Citronex powstała w Zgorzelcu w 2013 roku.

- W przyszłości chcemy rozwijać sieć franczyzową, jednak na tym etapie koncentrujemy się na umocnieniu marki, zaprezentowaniu się na rynku oraz otwarciu kolejnych stacji pod własną marką Citronex – mówi Andrzej Szczepański, dyrektor do spraw stacji paliw. - W 2014 roku planujemy otwarcie kolejnego dyskontu paliwowego w miejscowości Siechnice. Następnie zaczniemy przygotowywać się do dalszych inwestycji w nowych lokalizacjach. W chwili, kiedy zaproponujemy ofertę franczyzową, chcemy już mieć koncept sprawdzony we wszystkich wymiarach, który będziemy mogli wdrażać na nowych obiektach bądź dokonywać przekształceń już działających.

Na polskim rynku pod koniec zeszłego roku funkcjonowało niespełna 7 tys. stacji benzynowych. Zdaniem Toronowskiego na Zachodzie prosperuje ich znacznie więcej, toteż w Polsce dostrzega w tej branży potencjał. Pytanie, czy tanie paliwo wystarczy, by zaistnieć w niej na stałe. Gdy jego sprzedaż spada, zysków trzeba szukać w sprzedaży asortymentu sklepowego, często podnosząc marże. Właściciel Citronexu, chcąc otwierać paliwowe dyskonty, rzuca się więc na głęboką wodę. Obecność wśród 30 najbogatszych Polaków na liście Wprost pokazuje jednak, że doskonale umie pływać. Majątek Artura Toronowskiego szacuje się na miliard złotych.

(ap)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Anna Pawełek

dziennikarz
Napisz do autora