20.02.2014

Biznesowy make-up

W 2014 roku przybędzie 30 stoisk z kosmetykami Golden Rose. Grono franczyzobiorców zdominowały kobiety.

Inwestycja w stoisko z kosmetykami Golden Rose wynosi 40 tys. zł. Kwota ta zawiera opłatę wstępną za przystąpienie do sieci, zatowarowanie stoiska i zakup sprzętu komputerowego. Punkty sprzedaży powstają głównie w galeriach handlowych w miastach powyżej 60 tys. mieszkańców. W tym roku firma planuje uruchomić 30 punktów sprzedaży. Biznes, podobnie jak produkty sprzedawane pod logo Golden Rose, skierowany jest przede wszystkim do kobiet. Beata Modrzyńska z Trójmiasta jest jednym z przykładów przedsiębiorczych kobiet, które zdecydowały się połączyć hobby z pracą zawodową. Franczyzobiorczyni firmy odkąd pamięta interesowała się wizażem - amatorsko stylizowała koleżanki przy okazji wyjątkowych wydarzeń. Nie wiązała jednak z tym zajęciem planów zawodowych.
- Kiedy w 2011 roku uległam wypadkowi, który wykluczył mnie z pracy zawodowej w korporacji, zaczęłam zastanawiać się nad tym, w jaki sposób mogłabym realizować się w innej pracy, która dawałaby mi więcej satysfakcji. Praca na etacie daje poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa. Z drugiej strony, otwarcie własnej firmy to mnóstwo problemów do rozwiązania. Dla osoby bez doświadczenia w prowadzeniu własnej firmy są to poważne dylematy, które mogą zniechęcić – wspomina Beata Modrzyńska.

Stoisko Golden Rose w Gdańsku.

Pierwsze stoisko Beata Modrzyńska otworzyła w czerwcu 2012 w Parku Handlowym Matarnia w Gdańsku, kolejne zaś w listopadzie 2013 w CH Riwiera w Gdyni.

Pomysł otwarcia stoiska z kosmetykami w galerii handlowej pojawił się u Beaty Modrzyńskiej, gdy ta odwiedziła działającą poza siecią drogerię swojej znajomej. Zwróciła uwagę, że klientki często wybierają Golden Rose. Po tej wizycie zdecydowała się spotkać z przedstawicielem marki. Rozmowa przekonała ją do podpisania umowy franczyzowej. - Barierą wydawał mi się konieczny wkład własny w wysokości 40 tys. zł. Zainwestowaliśmy z mężem całe nasze oszczędności, pomogli nam także rodzice. Oczywiście były obawy o rentowność przedsięwzięcia, jednak pomoc w postaci szkoleń, wsparcia sprzedażowego, systemu logistyki, działań marketingowych przekonały mnie, że warto zaryzykować - dodaje.

Po pierwszym kwartale stoisko przynosiło zyski. Wkrótce potem zatrudniła dodatkowy personel, w końcu praca na stoisku odbywa się w godzinach pracy galerii handlowej. W listopadzie 2013 roku otworzyła drugie stoisko Golden Rose.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0