25.02.2014

EarlyMath na liście obecności

Przywrócenie matematyki jako obowiązkowego przedmiotu na maturze stało się impulsem do powstania prywatnych szkół matematyki.

Dwa lata temu pod nazwą EarlyMath powstał projekt edukacyjny ukierunkowany na wczesne nauczanie matematyki. Obejmuje on dzieci od 4 roku życia oraz nastolatków. Odpowiedzialna za rozwój sieci franczyzowej, do której należy już osiem szkół działających na licencji, jest firma Prometeus.

Nauczyciel w szkole EarlyMath Fot. EarlyMath

W tym roku EarlyMath planuje powiększyć się o szkoły w Krakowie i Łodzi.

- Istotne w branży edukacyjnej są zmiany, jakie dokonały się w ciągu ostatnich lat w polskim systemie oświaty: przywrócenie matematyki jako obowiązkowego przedmiotu na maturze oraz obniżenie wieku szkolnego. Najaktywniejszy segment rynku stanowią obecnie rodzice najmłodszych dzieci, czyli 4- i 5-latków, co zbliża Polskę do modelu zachodniego, gdzie o edukacji myśli się jako o procesie ciągłym, rozpoczynającym się wraz z przyjściem dziecka na świat – mówi Małgorzata Dobrowolska, założycielka szkoły, nauczycielka i tłumaczka.

Za dobrą lokalizację pod placówkę EarlyMath uchodzi zarówno osiedle mieszkaniowe, centrum miasta, jak i dzielnica willowa. Ważny jest dobry dojazd, łatwy dostęp do lokalu oraz jego dobra widoczność z ulicy i chodnika. Dlatego najlepiej sprawdza się nieduży budynek biurowy. Może to być jednak również mieszkanie prywatne, wolnostojący dom lub pomieszczenie wynajęte od instytucji, na przykład edukacyjnej, pod warunkiem że będzie oznakowane od zewnątrz szyldem.

Szkołę matematyki można prowadzić także w miastach poniżej 50 tys. mieszkańców. W tym przypadku franczyzobiorca musi się liczyć z jednorazową opłatą licencyjną w wysokości 3 tys. euro. Większe miasta wiążą się z opłatą 5 tys. euro.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0