31.03.2014

By wydawało się przyjemniej

Quiosque wprowadza do swoich sklepów odzieżowych zmiany, które ułatwią klientom robienie zakupów.

W ubiegłym roku marka Quiosque rozpoczęła zmiany wizerunkowe w sieci. Na początek udoskonalono kolekcję ubrań, aby jeszcze lepiej odpowiadała potrzebom klientek. Równocześnie zaczął się proces związany z odświeżeniem wizerunku sklepów.

Wejście do sklepu odzieżowego Quiosque. Fot. Quiosque

Minimalna kwota inwestycji w 1 m2 sklepu w stanie developerskim wynosi 2 tys. zł.

- Nowy projekt aranżacji salonów zakłada, że będą one większe, bardziej przestronne i komfortowe. Wprowadzimy w nich rozwiązania architektoniczne, które ułatwią robienie zakupów naszym klientkom i umilą czas spędzony w sklepie ich towarzyszom. Będą to np. przymierzalnie, w których wraz z mamą może przebywać jej pociecha śpiąca w wózku lub bawiąca się, ale pod okiem spokojnie przymierzającej nową kreację mamy. Lekko zmęczony zakupami mąż także znajdzie w naszym sklepie swój spokojny i wygodny kącik – wyjaśnia Magdalena Majchrzak-Puczyńska, dyrektor ds. handlu i marketingu.

W tym roku firma zamierza przyspieszyć rozwój sieci, która na koniec marca liczyła 109 sklepów. Do końca roku ma ich być 115. Quiosque chce otwierać swoje sklepy głównie w centrach handlowych, w lokalach o powierzchni przekraczającej 120 m2. Punkty Quiosque działające przy ulicy muszą mieć co najmniej 100 m2. Franczyzobiorca musi przedstawić firmie zabezpieczenie w postaci gwarancji bankowych i weksli. Mile widziane jest również doświadczenie w branży odzieżowej.

Franczyzodawca zapewnia swoim partnerom pomoc w doborze odpowiedniej lokalizacji i negocjacjach z najemcą. Gwarantuje partnerom stałe zabezpieczenie oferty towarowej w sklepie i pomoc w zarządzaniu towarem. Centrala pomaga także w rekrutacji pracowników, a także w ich szkoleniu i wdrożeniu w standardy Quiosque.

(mak)