08.04.2014

Alkohole? Nie przy szkole

W przypadku otwarcia sklepu monopolowego nie wystarczy znaleźć dobry lokal. Trzeba też spełnić wymogi formalne.

Ostatnio frontowe wejście do ursynowskiego sklepu monopolowego zostało zamknięte. Powód? Sklep ma koncesję na sprzedaż alkoholi i znajdował się zbyt blisko szkoły. Dobór lokalizacji sklepu monopolowego nie jest łatwy, z czego zdają sobie sprawę właściciele sieci sklepów całodobowych Aurora.

Alkohole w sklepie monopolowym Aurora. Fot. Aurora

Prowadzenie sklepu pod szyldem Aurory wymaga lokalu o powierzchni nie mniejszej niż 50 m2.

- Odpowiedni lokal musi spełnić szereg wymagań - mówi Małgorzata Hubrich, specjalistka ds. franczyzy w firmie Aurora - chodzi mi nie tylko o jego wielkość, lecz przede wszystkim lokalizację. Sklep powinien być usytuowany przy drogach często uczęszczanych zarówno przez pieszych, jak i samochody. W tym drugim przypadku należy pamiętać, aby w pobliżu dostępny był parking. Dobrym pomysłem jest także ulokowanie sklepu przy wjazdach na duże osiedla. Należy też pamiętać o zachowaniu wystarczającej odległości od  punktów chronionych, np. szkół i przedszkoli.

Całodobowe sklepy monopolowe Aurora istnieją od 2011 roku i są zlokalizowane wyłącznie w województwiach małopolskim i podkarpackim. W chwili obecnej sieć dysponuje sześcioma placówkami własnymi i dwoma franczyzowymi. Do końca roku ma się powiększyć o 4 sklepy, które będą otwierane w dwumiesięcznych odstępach czasu. Właściciele sieci wyszli naprzeciw trudnemu procesowi poszukiwań lokali. Franczyzobiorcom oferują przekazanie  własnych placówek,  także tych już działających z udokumentowanymi obrotami. Można także zaproponować własne lokale, jednak muszą one spełniać wyżej wymienione wymagania.

Aurora współpracuje na wyłączność z marką Everyday Cafe, dzięki czemu w ofercie ma również gorące przekąski. Na ulokowanie i magazynowanie asortymentu potrzebne jest przestronne zaplecze oraz magazyn o łącznej powierzchni min. 50 m2. W przypadku braku magazynu tworzy się z mebli ścianki wydzielające odpowiednią powierzchnię. Franczyzobiorca z początku ponosi koszt 20 tys. zł, który jest w pełni inwestowany w nową placówkę. Opłata bieżąca jest uzależniona od utargu sklepu.

W przypadku biznesu całodobowego konieczne jest zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom. Najlepszym rozwiązaniem jest tzw. "przeciw-napadówka", czyli pilot, za pośrednictwem którego wzywa się agencję ochrony. Instalacja takiego urządzenia to koszt od 200 do 400 zł, natomiast miesięczny abonament dla agencji ochrony kosztuje 20-40 zł. Sklepikarze, aby nie kusić złodziei, nie zostawiają na noc utargu w kasie. Dodatkowym zabezpieczeniem jest zamontowanie krat wewnątrz sklepu tak, żeby klient mógł wejść do środka i tam przez okienko w kracie zamówić i odebrać towar.

(amp)

 

 


 

 

 

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Anna Pawełek

dziennikarz
Napisz do autora