09.04.2014

Franczyzodawca idzie na duży parkiet

Już niedługo na rynku głównym warszawskiej giełdy notowana będzie spółka Briju. Co na tym zyska?

Jubilerzy spod znaku Briju weszli na giełdę już przed trzema laty, ale teraz chcąc przenieść się z rynku New Connect na główny parkiet. Liczą, że taki transfer pozwoli spółce zyskać ich marce na prestiżu, a przez większe zainteresowanie akcjami ze strony akcjonariuszy również przyspieszyć wzrosty kursów. Podczas debiutu giełdowego papiery jednego z czołowych polskich producentów biżuterii kosztowały ponad 5 zł, dziś wycenia się je na 11,50 zł.

Witryna sklepu z biżuterią Briju Fot. Briju

Dostosowanie lokalu do standardów Briju to koszt ok. 4 tys. zł za m2 powierzchni.

Briju specjalizauje się w produkcji biżuterii ze złota. Spółka ma własne biuro projektowe oraz zespół designerów odpowiadających za przygotowanie kolekcji. W Polsce rozwija sieć sprzedaży przede wszystkim w oparciu o sklepy partnerskie, czyli placówki, w których właściciele prowadzą równolegle sprzedaż produktów innych marek. Na rynku działa ich ok. 70. Oprócz tego biżuterię Briju można spotkać w sklepach oznakowanych szyldem producenta. Są to zarówno własne jak i franczyzowe punkty. Wejście na główny rynek giełdowy ma zachęcić dotychczasowych partnerów do przejścia na ściślejszą formę współpracy, jaką jest franczyza. W ciągu najbliższych dwóch lat sieć ma powiększyć się o 22 sklepy własne i 20 sklepów franczyzowych.

- Franczyza w naszej strategii ekspansji jest bardzo ważnym elementem. Cały czas pracujemy i udoskonalamy nasz system franczyzowy. Przywiązujemy wagę także do wyboru licencjobiorców. Chcemy, by nasi partnerzy stanowili część firmy – mówi Piotr Bakiera, dyrektor ds. marki w sieci Briju. - Dzięki wejściu na rynek główny stajemy się transparentni dla naszych franczyzobiorców, ale także pokazujemy, że jesteśmy firmą z dużym potencjałem. Nie ukrywamy, że mamy jeden cel: chcemy być numerem jeden na rynku jubilerskim.

W 2013 roku Briju uzyskało przychody w wysokości 279 mln zł, co oznacza poprawę wyniku z wcześniejszego roku o 23 proc. Spółka wypracowała też rekordowy zysk, sięgający 7,6 mln zł. Perspektywy na 2014 są równie obiecujące. Rynek wyrobów jubilerskich ma rosnąć w tempie 20 proc. w ciągu następnych trzech lat. Briju chce notować jeszcze wyższe tempo niż rynek. Do sukcesu będą jednak potrzebni franczyzobiorcy. Nadchodzące miesiące pokażą, czy uda się ich pozyskiwać w zgodnie z planem.

(gum)