30.04.2014

Kariera dwudziestolatki

Maja Dominiak pół roku temu doradzała klientkom w wyborze bielizny. Teraz robi to samo, ale jako właścicielka sklepu Esotiq.

Maja Dominiak jest byłym pracownikiem sklepu Esotiq w Gnieźnie. Właściwie ciągle tam pracuje, tyle że teraz w roli właścicielki. Dotychczasowy franczyzobiorca wyprowadził się z Gniezna, a Maja Dominiak zaproponowała centrali, że przejmie sklep. Biznes działał już półtora roku przy jednej z głównych ulic miasta, ale nowa franczyzobiorczyni przeniosła sklep do lokalnego centrum handlowego. 

Maja Dominiak, franczyzobiorczyni Esotiq Fot. Maja Dominiak

Młody wiek i otwartość pomaga mi w prowadzeniu sklepu i nawiązywaniu przyjaznych relacji z klientami.
Maja Dominiak, franczyzobiorczyni Esotiq

- Znałam sklep i jego klientki, a dodatkowo zapoznałam się z wynikami finansowymi. Dzięki udziałowi w projekcie unijnym "Moja firma z pożyczką" dostałam 45 tys. zł niskooprocentowanej pożyczki na urządzenie lokalu. Od listopada prowadzę Esotiq. Mam 23 lata, dlatego ciągle uczę się biznesu, m.in. tego, jak być szefem. Sama wszystkiego doglądam, ale zatrudniam także jedną pracownicę – mówi Maja Dominiak.

W Gnieźnie Esotiq nie ma dużej konkurencji. Działają co prawda sklepy Triumph, jednak jak twierdzi franczyzobiorczyni, oferta Esotiq skierowana jest do młodszych klientek. Atutem wielkopolskiego sklepu jest jego lokalizacja – w centrum handlowym Max, w którym działa ok. 20 najemców, w tym Carrefour, CCC i fotograf. Ponadto klienci mają do dyspozycji parking oraz korzystają z dłuższych godzin otwarcia.

- Często przeprowadzamy w sklepie promocje. Część z nich jest zaplanowana przez centralę, część organizuję samodzielnie po konsultacji z franczyzodawcą. Skuteczny marketing zawdzięczam m.in. reklamie sms-owej wysyłanej do bazy naszych klientek. Zawsze po wysyłce reklamy notujemy wyższe obroty – zauważa właścicielka sklepu Esotiq. – W tej branży ważna jest umiejętność doradzania kupującym. Dobranie właściwej bielizny jest sprawą bardzo intymną. Nie wolno bać się – dosłownie – wejść klientce do przebieralni. W tym przypadku młody wiek i otwartość pomaga mi w prowadzeniu sklepu i nawiązywaniu przyjaznych relacji z klientami.
(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0