01.06.2014

Giełda jak ekspozycja

Briju prezentuje swoją biżuterię w dobrze oświetlonych witrynach, zaś wyniki finansowe na giełdzie.

Pod logo Briju działa na razie 7 sklepów z biżuterią, w tym 3 franczyzowe. Na razie, bo do końca roku ma być ich 20, a 2015 – 42. Takie są założenia budżetowe spółki Briju, która oprócz sprzedaży detalicznej jest jednocześnie producentem biżuterii i współpracuje z ok. 60 sklepami w całej Polsce. W minionym tygodniu spółka Briju zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych. Z giełdą franczyzodawca był już związany, ale jego akcje były notowane na rynku New Connect.

Witryna sklepu z biżuterią Briju Fot. Briju

Dotychczas otwarte sklepy Briju znajdują się m.in. w CH Riviera w Gdyni, CH Karolinka w Opolu i w Galerii Piastów w Legnicy.

Sklepy Briju powstają w dużych centrach handlowych. Nie straszna im konkurencja Apartu i Kruka. – Od konkurencji wyróżniamy się aranżacją wnętrza. Klasyczne brązy zastąpiliśmy połączeniem bieli z czernią. Biżuteria jest dokładnie oświetlona i wystawiona w cube’ach, czyli półkach stanowiących autonomiczne wyspy. Dzięki temu eksponowaną biżuterię można podziwiać z każdej strony. Ponadto istnieje możliwość częstej rotacji półek, co pozwala obejrzeć całą dostępną ofertę sklepu – wyjaśnia Piotr Bakiera, dyrektor ds. marki w sieci Briju.

Inwestycja w sklep Briju wynosi 4 tys. zł za metr kwadratowy. Łatwo policzyć, że na sklep o powierzchni 50 m2 trzeba wydać 200 tys. zł, z czego większa część tych środków stanowi zatowarowanie. W zamian przedsiębiorca otrzymuje nie tylko lokal już pozyskany przez centralę, ale także przeszkolony personel.
- Franczyzobiorca odbywa szkolenie w siedzibie naszej firmy, w Gnieźnie. Właśnie tam poznaje personel dobrany przez naszych ekspertów. Szkolenie dotyczy nie tylko technik sprzedaży, ale także wiedzy na temat biżuterii – metali i kamieni szlachetnych. Dzięki systemowi sprawdzającemu liczbę wejść do sklepu oraz analizie wystawionych paragonów wiemy, kiedy sklep osiąga wyższe obroty, ewentualnie kiedy pracownik gorzej sobie radzi z obsługą klienta – mówi Piotr Bakiera.

Franczyzodawca prowadzi wprowadza do sprzedaży w ciągu całego roku tematyczne kolekcje, na przykład z okazji Walentynek i Dnia Matki. Biżuterią można obejrzeć nie tylko w przeszklonych półkach, ale także na monitorach telewizyjnych wiszących na jednej ze ścian.
(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0