05.06.2014

Między delikatesami a dyskontem

Właściciel sklepu w Kędzierzynie-Koźlu zmienił szyld franczyzodawcy na Piotra i Pawła. Zyskał partner i klienci.

Dwa miesiące temu w Kędzierzynie-Koźlu pojawił się pierwszy sklep Piotra i Pawła. Jego współwłaścicielem jest Andrzej Kochański, udziałowiec spółki Agricola. Franczyzobiorca już posiadał doświadczenie w branży spożywczej, ponieważ w tym samym lokalu prowadził sklep Groszka. Punkt z zielonym logo nie przestał istnieć - został przeniesiony do innej części miasta.
- Potrzebowaliśmy niewiele ponad tygodnia na rebranding sklepu. Największe wyzwanie stanowiło przetransportowanie asortymentu Groszka. Wcześniej zorganizowaliśmy 30 proc. wyprzedaże. Nie chcieliśmy jednak czekać do momentu, kiedy półki całkowicie opustoszeją, bo klientom to by się nie spodobało – mówi Andrzej Kochański.

Delikatesy Piotr i Paweł - stoisko warzywno-owocowe Fot. Piotr i Paweł

Pierwszy supermarket Piotr i Paweł powstał w Poznaniu w 1990 roku. Obecnie sieć liczy 105 sklepów, a obroty uzyskane w 2013 roku wyniosły 1,9 mld zł, co oznacza wzrost, w porównaniu z rokiem 2012, o 4,7 proc. E-sklep zanotował prawie 50 mln zł obrotu.

Koszty rebrandingu nie spoczywały wyłącznie na inwestorze. Piotr i Paweł sfinansował szereg elemntów wystroju, w tym oznakowanie zewnętrzne sklepu, budowę wyspy owocowo-warzywnej oraz wstawienie stoiska piekarniczego. Franczyzobiorca mógł także liczyć na wsparcie fachowców centrali, którzy w krótkim czasie pomogli dostosować sklep do wymogów sieci.
- Dzięki zmianie zyskaliśmy wiele nowych pozycji asortymentowych. Klienci mogą kupować dobrej jakości produkty marki własnej Piotra i Pawła oraz atrakcyjniejsze ow
oce oraz warzywa. Ceny wzrosły nieznacznie. Piotr i Paweł to nie delikatesy, bo ten format nie sprawdziłby się na osiedlu, gdzie działa sklep. W pierwszym miesiącu po zmianach zaobserwowaliśmy niewielki spadek obrotów, ale w drugim obroty wzrosły. Cieszy także wyższa średnia kwota paragonów, ponieważ zyskaliśmy nowych klientów. Docenili oni chociażby takie szczegóły jak atrakcyjniejsze wnętrze, a także ładniejszy ubiór personelu – wylicza korzyści franczyzobiorca.

Przed otwarciem sklepu w nowej formule mieszkańcy Kędzierzyna-Koźla dowiedzieli się o tym z informacji zamieszczonych na sklepie. Zmiany sygnalizował także nowy neon Piotra i Pawła, gazetka produktowa poznańskiej sieci, reklama w lokalnej stacji radiowej. Klienci mogli również usłyszeć o otwarciu sklepu z głośnika samochodu objeżdżającego całe miasto.
(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0