14.06.2014

Przedsiębiorca wrzuca piąty bieg

Po doświadczeniach pracy w korporacji Robert Kachnowicz wybrał własny biznes. Prowadzi już 6 wypożyczalni aut.

Robert Kachnowicz przystąpił do sieci Global Rent a Car (od kwietnia firma działa pod nazwą Rentis) w kwietniu 2013 roku. Dziś zarządza już sześcioma wypożyczalniami samochodów – dwoma w Szczecinie i w Zielonej Górze oraz po jednym w Koszalinie i Gorzowie Wielkopolskim. Zanim zdecydował się prowadzić własny biznes pod szyldem franczyzodawcy, przez wiele lat pełnił funkcję dyrektora zarządzającego w różnych instytucjach.
- Pracowałem w bankach i firmach związanych z rynkiem motoryzacyjnym. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że chcę zrobić coś dla siebie, a nie tylko dla dużych korporacji. Własny biznes to ciężka praca i duża odpowiedzialność, ale też ogromna satysfakcja - mówi. 

Flota Global Rent a Car Fot. Global Rent a Car

Pod logo Global Rent a Car działa 70 wypożyczalni samochodów. Inwestycja w biznes wynosi kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Z usług Global Rent a Car korzystają głównie duże firmy ubezpieczeniowe, które oferują czasowy wynajem samochodów w ramach assistance. Przystępując do franczyzy, partner dostaje więc od razu bazę stałych, pewnych klientów. 

- Ale przede wszystkim franczyzobiorca otrzymuje gotowy projekt, który sprawdził się już i przynosi zyski. Dzięki temu łatwiej jest uniknąć błędów, czyli wpadek, które przydarzają się wielu początkującym przedsiębiorcom. Sieć daje zabezpieczenie, know-how i wsparcie, bardzo ważne na początku. Ja przepracowałem na stanowiskach kierowniczych wiele lat, ale było to doświadczenie korporacyjne, nie biznesowe. Szczerze mówiąc, myślę, że wielu dyrektorów dużych korporacji nie poradziłoby sobie z wyzwaniem jakim jest prowadzenie własnej firmy. To inny model zarządzania i inne podejście do finansów – własna działalność gospodarcza wymaga po prostu liczenia każdego grosza - wyjaśnia franczyzobiorca.

Global Rent a Car daje dostęp do źródeł finansowania – bez tego początkujący przedsiębiorca raczej nie mógłby pozwolić sobie na zakup kilkudziesięciu samochodów. Aby przystąpić do sieci, Robert Kachnowicz musiał znaleźć odpowiedni lokal, udowodnić, że ma umiejętności biznesowe i doświadczenie w zarządzaniu i wnieść opłatę inwestycyjną. W ciągu 14 miesięcy założył 6 placówek. Jak biznesmen radzi sobie z zarządzaniem oddziałami na odległość?
- Podstawą są zaufani, odpowiedzialni pracownicy. Kontaktujemy się codziennie, dzwonimy, sms-ujemy i robimy wideokonferencje. Nowoczesne technologie bardzo usprawniają zarządzanie siecią na odległość - odpowiada.
(mt)
 

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Małgorzata Tomczak

dziennikarz
Napisz do autora