01.07.2014

Atlantic podzieli się wieszakami

Bielizna polskiej marki będzie trafiać głównie do sklepów multibrandowych.

Ostatnie lata nie były łaskawe dla branży odzieżowej, w tym również dla specjalizującej się w segmencie bieliźnianym marki Atlantic. Jak nieoficjalnie wiadomo, jej właściciel w ramach walki o poprawę wyników ciął koszty zmieniając siedzibę firmy i sprzedając nieruchomość, w której do tej pory urzędowała. Również w imię lepszego zarządzania finansami wdraża nowy pomysł na rozwój sieci.   

Salon z bielizną Atlantic

Sieć Atlantic obejmuje 61 sklepów własnych i 78 partnerskich. Dystrybutor ma też sklepy na Ukrainie i w Rosji.

- W ostatnim czasie skupiamy się na przygotowaniu spółki do ekspansji zagranicznej. Przekształciliśmy się w spółkę akcyjną, teraz kończymy prace nad naszymi markami. Już wiadomo, że Atlantic Fashion będzie trafiał wyłącznie do naszych salonów oraz placówek partnerskich multibrandowych, wyłącznie bieliźniarskich. Dla podmiotów, które sprzedają nie tylko bieliznę, przygotowaliśmy markę Rose (dla kobiet) oraz Embajador (dla mężczyzn) – informuje Wojciech Morawski, prezes sieci.

Jak dowiedział się portal Franchising.pl, spółka nie rezygnuje z franczyzowego modelu rozwoju, ale skoncentruje się głównie na sprzedaży do sklepów multibrandowych. Zdaniem prezesa, taki model jest nie tylko tańszy, ale i bardziej efektywny.
- Nie trzeba inwestować we własną sieć, więc bariery wejścia są niskie. Po drugie, wejście do obecnie działających sklepów jest dużo lepsze, m. in. dlatego, że mają one już stałe klientki. Są one zazwyczaj bardzo lojalne - kupowanie bielizny to intymna sprawa, jeśli więc dobrze czują się w danym salonie przy danej sprzedawczyni, z pewnością tam wrócą – tłumaczy Morawski.

W myśl nowych ustaleń pod logo Atlantic otwierane będą dwa formaty sklepów. Jeden z nich dedykowany jest galeriom, gdzie powstawać będą punkty o powierzchni powyżej 80 m2. Na ulicach handlowych otwierane mają być natomiast lokale pomiędzy 40 a 80 m2

Nowe rozdanie poprowadzą jednak zupełnie inne osoby, niż te, które współtworzyły sieć przez ostatnie lata. Posadę stracił m.in. dyrektor ds. sprzedaży sieci, który jeszcze w marcu reprezentował  Atlantic na corocznej konferencji Polskiej Organizacji Franczyzodawców. Miał on wdrażać nową jakość w spółce. Zanim jednak na dobre wziął się za zarządzanie, już spakował manatki. Kolejne miesiące pokażą, jak obecny zarząd poradzi sobie z wprowadzaniem w życie nowego planu. Jeszcze w tym roku Atlantic ma urosnąć o 8 sklepów.      

(gum)